Mazda 6 trzeciej generacji to atrakcyjny, dobrze prowadzący się samochód klasy średniej, który może być rozsądną alternatywą dla europejskich konkurentów z segmentu premium. Jej największe zalety to ponadczasowa stylistyka, precyzyjny układ kierowniczy, bogate wyposażenie, przestronne nadwozie oraz trwałe silniki benzynowe.
Największą ostrożność trzeba zachować przy zakupie diesla 2.2, szczególnie egzemplarzy z początku produkcji, a także samochodów sprowadzonych z USA. W przypadku zadbanego auta z rynku europejskiego trwałość Mazdy 6 oceniana jest wysoko, choć użytkownik musi liczyć się z kilkoma powtarzającymi się problemami: słabym wyciszeniem, drgającymi przednimi tarczami hamulcowymi, awariami elektrycznie składanych lusterek, cienkim lakierem oraz podatnością na kradzież.
Mazda 6 III - najważniejsze informacje
Obecna, trzecia już generacja Mazdy 6 została przedstawiona pod koniec w 2012 roku i od tamtej pory auto przeszło już dwa face liftingi, dzięki którym nadal zachowuje pożądaną świeżość.
Jeszcze nigdy Mazda 6 nie wyglądała tak dobrze - jej 3. generacja (oznaczenie „GJ”/„GL”) ma bowiem bardzo atrakcyjny sportowy styl.
Dość napisać, że podczas dwóch liftingów (w 2015 i 2017 r.) w niewielkim stopniu ingerowano w jej wygląd zewnętrzny, a w dalszym ciągu prezentuje się świeżo.
W 2018 r. przeszła trzeci face lifting.
Od 2012 r. trzecia generacja Mazdy 6 przeszła aż dwie modernizacje (2014 i 2017 r.), przy czym po ostatniej zupełnie zmieniła się deska rozdzielcza (poza kierownicą).
Filozofia designu „Kodo - duszy ruchu” ma wyraźnie ponadczasowy charakter i trafia w różne gusta.

Stylistyka i nadwozie
Design Kodo, czyli „duch ruchu” - Japończycy zaprojektowali „szóstkę” tak, żeby nawet gdy stoi, wyglądała, jakby się poruszała.
Mazda 6 trzeciej generacji kusi bardzo udanym designem, świetnymi właściwościami jezdnymi i topowwym wyposażeniem.
To nie jest nudny sedan klasy średniej, a dzieło sztuki współczesnej w japońskim wydaniu.
Za „szóstką” w poliftingowym wydaniu oglądało się większość kierowców i pieszych.
Mimo wszystko auto wizualnie wydaje się raczej nieduże jak na swoje 487 cm długości.
Nadwozie jest więc ponadczasowe, a wnętrze? Jak wspominałem, deska rozdzielcza jest młodsza od reszty auta o pięć lat.
Piękna Mazda, dostępna jedynie w ośmiu kolorach.
Podobnie jak w dwóch poprzednich generacjach, Mazda 6 III również była oferowana z nadwoziami sedan i kombi (w Europie określane jako Sport Kombi).
Sedan jest nieco dłuższy od kombi, do tego ma większy rozstaw osi, co minimalnie odczuwa się na kanapie.
Dwa możliwe nadwozia - sedan i kombi - nie mają tego samego rozstawu osi (mniejszy jest w kombi).
Przekłada się to na ciut mniej przestrzeni, ale tragedii nie ma i oba warianty nadają się na samochód rodzinny.
| Wersja nadwozia | Najważniejsze informacje |
|---|---|
| Sedan | Większy rozstaw osi i więcej miejsca na nogi z tyłu, bagażnik 480 l |
| Kombi | Mniejszy rozstaw osi, bagażnik od 522 do 1663 l |
Jeśli jednak potrzebujecie auta na wakacyjne wypady, lepiej zdecydować się na kombi, którego kufer przy komplecie pasażerów na pokładzie ma pojemność 522 l (w sedanie do bagażnika załadujecie 480 l).
W odmianie 4x4 (występuje tylko z dieslami) zbiornik paliwa ma tylko 52 l (normalnie: 62 l).
Na rynku wtórnym nieco więcej jest sedanów.
Samochody importowane ze Stanów występują jedynie z czterodrzwiowymi nadwoziami.
Jeśli chodzi o ilość miejsca dla pasażerów to Mazda 6 kombi mieści się w średniej dla tego segmentu, natomiast pod względem pojemności bagażnika - 522 l - minimalnie zostaje w tyle za konkurentami, np. Kia Optima Sportswagon dysponuje przestrzenią 552 l, Opel Insignia Sports Tourer - 560 l, a VW Passat - aż 650 l.
Mniejszy rozstaw osi w kombi sprawia, że na tylnej kanapie jest nieco mniej miejsca; kufer kombi ma od 522 do 1663 l pojemności.
Bagażnik sedana ma 480 l, jednak możliwości załadunkowe zmniejsza wysoki próg.
Bagażnik mieści 522-1664 l - sporo, choć w tej klasie to tylko przeciętny wynik.
Praktyczne haczyki na burtach bagażnika i wygodna dźwignia do składania oparć kanapy.
Przestrzeń we wnętrzu i ergonomia
Wnętrze wykończono wysokiej klasy materiałami i wyposażono w komplet systemów dbających o komfort i bezpieczeństwo.
Deska rozdzielcza jest utrzymana w sportowym stylu, a jej materiały wykończeniowe nie są najgorsze.
Do tego intuicyjna obsługa.
Kiepskie materiały w japończyku to już historia.
Mazda 6 po liftingu oferuje ciekawy design i wysokiej jakości materiały (m.in. skórę i aluminium).
Materiały wykończeniowe Mazdy 6 i ich montaż są na poziomie aut premium.
Trzeba jednak zachować pewną ostrożność w ocenie jakości wnętrza, ponieważ w starszych samochodach opinie są bardziej umiarkowane.
Mazda podkreślała wysoką (nawet najlepszą w swojej historii) jakość wykończenia.
Potwierdzamy to jednak tylko częściowo - rzeczywiście, bardzo starannie zmontowano poszczególne elementy, ale jakość plastiku jest tylko dobra.
Kto spodziewa się standardu premium, może poczuć się zawiedziony.
Poza tym w kilku miejscach (np. na kierownicy) zastosowano zbyt małe przyciski, utrudniające obsługę.
Przełączników mogłoby być trochę mniej (szczególnie w bogatszych wersjach).
Schowek przed pasażerem mógłby być jednak zdecydowanie większy.
Wysoko umieszczony ekran działa dotykowo tylko na postoju, wygodniej i tak steruje się pokrętłem na tunelu.
Tradycyjne przyciski i pokrętła to akurat doskonałe rozwiązanie, a z pewnością nieporównywalnie bardziej ergonomiczne niż sterowanie klimatyzacją z poziomu ekranu dotykowego.
Z kolei wyświetlacz w Maździe 6 jest 8-calowy, czyli wcale nie taki mały, choć po prawdzie przekątna mogłaby być o ten cal większa.
Otóż dotykowo można go obsługiwać jedynie na postoju.
Podczas jazdy ekran nie reaguje już na palec, a wyświetlanymi tam funkcjami steruje się głównie za pomocą pokrętła w tunelu między fotelami.
Nie mam zamiaru być mądrzejszy od ekspertów Mazdy z dziedziny ergonomii, ale po prostu szybciej ogarniam ekran dotykiem.
Szybciej, czyli bezpieczniej.
Fotele i miejsce dla pasażerów
Wygodne fotele nieźle trzymają na zakrętach, ale mają ciut za krótkie siedziska.
Fotele zapewniają dobre podparcie na zakrętach i dostałyby świetną ocenę, gdyby zapewniono im nieco dłuższe siedziska.
Jedyny mankament jaki dostrzegliśmy podczas testu poliftingowej „szóstki” to zbyt krótkie siedziska foteli przednich.
Fotele robią wrażenie szlachetnych, ale mogłyby mieć dłuższe siedziska i lepiej podpierać lędźwie.
Ciężsi użytkownicy narzekają na uszkodzone prowadnice foteli i wytartą ekologiczną tapicerkę skórzaną, taki sam los często spotyka skórzaną kierownicę.
Jak przystało na samochód z rozstawem osi 283 cm (w wersji kombi jest on o 8 cm mniejszy), miejsca na nogi z tyłu jest mnóstwo, a jeśli nie masz powyżej 190 cm wzrostu, to i głowa będzie się czuć komfortowo.
W tylnej części kabiny sedana jest więcej miejsca na wysokości nóg niż w kombi.
Miejsca dla dorosłych pod dostatkiem, ale siedzi się dość nisko nad podłogą.
W drugiej generacji kombi oferuje więcej przestrzeni nad głowami niż sedan: według pomiarów jest to 965 mm zamiast 915 mm.
Wyposażenie i multimedia
W testowanym modelu do gustu przypadły nam także: świetny wyświetlacz head-up i system multimedialny z intuicyjną obsługą współpracujący z Apple CarPlay i Android Auto, choć trzeba przyznać, że rozdzielczość dotykowego ekranu na konsoli środkowej nie jest jego mocną stroną.
Brzmienie na wysokim poziomie zapewnia system audio firmy BOSE.
Choć to przez sprzęt audio Mazda 6 musiała zniknąć z polskiego rynku, to 11-głośnikowa maszyneria Bose gra naprawdę dobrze - czystym, przejrzystym, szczegółowym i dość jasnym dźwiękiem, który nie przekłamuje brzmienia groteskowo podbitymi basami.
Systemy w Maździe mają dziwne nazwy, ale nieźle działają.
Topowa wersja SkyPassion wyposażona jest w aktywne systemy bezpieczeństwa takie jak: system SCBS wspomagający hamowanie, aktywny tempomat MRCC, inteligentne wspomaganie hamowania SBS oraz wspomaganie utrzymania na pasie ruchu LAS oraz układ automatycznej zmiany świateł z mijania na drogowe ALH.
Na wysokości kierownicy, nad deską rozdzielczą znajduje się chowany wyświetlacz przezierny head up.
Znajdziemy na nim informacje o bieżącej prędkości, wskazania nawigacji oraz komunikaty systemów bezpieczeństwa.
Wszystkie warianty Mazdy 6 otrzymały za to np. świetny kolorowy wyświetlacz head-up, system kamer 360 stopni oraz reflektory LED.
Nie trzeba też dopłacać za headup display, bo obecnie znajduje się w wyposażeniu podstawowym wszystkich wersji.
Na liście dodatków znajdziemy też większy 8-calowy ekran multimediów, kamerę 360 st., aktywny tempomat, który obecnie działa również w zakresie prędkości 0-30 km/h oraz wreszcie łączność Aple Car Play i Android Auto.
Mazda nadrabiając zaległości, przewiduje również możliwość uaktualnienia oprogramowania multimediów w starszych samochodach.
System rozrywki i łączności MZD Connect umożliwia - po sparowaniu ze smartfonem - dostęp do szeregu funkcji: wiadomości SMS, radia internetowego (aplikacja AHA Radio) oraz łączność z portalem społecznościowym.
System i-ELOOP zasila układy elektryczne, wykorzystując energię odzyskaną podczas hamowania.
Układ pozwala znacznie ograniczać paliwo, dzięki niekonwencjonalnemu kondensatorowi, który magazynuje i dostarcza energię elektryczną szybciej, wydajniej i dłużej niż w przypadku innych systemów.
Jednym z nich jest system i-LOOP (dostępny w wybranych wersjach), który odzyskuje energię elektryczną w czasie hamowania.
Prąd zgromadzony w kondensatorze wykorzystuje się później do zasilania elektrycznego wyposażenia pojazdu.
Silniki benzynowe - najlepszy wybór
Większość dostępnych na rynku egzemplarzy jest wyposażona w motory benzynowe.
W Maździe montowano jedynie jednostki R4: 2.0 oraz 2.5.
Silniki wykonano w technologii Skyactiv, mają więc one bezpośredni wtrysk i bardzo wysoki stopień sprężania (2.0 - 14:1, a 2.5 - 13:1).
W porównaniu ze starszymi jednostkami (sprzed ery Skyactiv) wyraźnie zmniejszono w nich tarcie wewnętrzne, a dzięki kuracji odchudzającej zaoszczędzono 10 proc. masy.
Benzyniak Skyactiv-G ma wysoki stopień sprężania i bardzo mało typowych problemów.
To wszystko sprawiło, że osiągi wyraźnie się polepszyły i nie trzeba było stosować modnego turbodoładowania.
Pod względem trwałości silniki jak dotąd nie sprawiają poważnych problemów.
Silniki benzynowe spełniają aktualne normy emisji spalin bez konieczności instalowania filtrów cząstek stałych.
W ofercie są dwa silniki benzynowe 2.0 (145 i 165 KM) 2.5 (194 KM) oraz diesel 2.2 o dwóch poziomach mocy (150 i 184 KM).
Do dyspozycji są ręczna i klasyczna automatyczna skrzynia biegów.
Obydwie mają sześć biegów.
Skyactiv-G 2.0
Skyactiv-G 2.0 (zadebiutował pod koniec kariery rynkowej Mazdy 6 II) cierpi jedynie na wycieki oleju spod pokrywy zaworów.
Świetnym rozwiązaniem okazuje się benzyniak 2.0 - niemal zachwyca kulturą pracy, zachowuje się cicho, ma niezłe dynamikę („setka” w teście w 9,7 s) i elastyczność (60-100 km/h na 4. biegu w 9,9 s) - słabnie dopiero na 6. przełożeniu.
Średnie spalanie to 8,8 l/100 km, co - jak na oferowane warunki - trzeba uznać za akceptowalną, choć nierewelacyjną wartość.
Skyactiv-G 2.5
Żadnych zastrzeżeń nie ma do jednostki 2.5, jednak w jej wypadku spotkacie dużą liczbę egzemplarzy importowanych z USA (tylko jako sedan).
To z tego powodu w ogłoszeniach można znaleźć Mazdy z silnikami 2.5 tańsze od tych z motorami 2.0.
Zasadniczo nie polecamy najtańszych egzemplarzy ze Stanów, bo zazwyczaj mają one powypadkową przeszłość.
Mazda lubi nieoczywiste rozwiązania i z pewnością należy do nich benzynowy silnik w topowej wersji flagowego modelu.
Ma pojemność 2,5 l, cztery cylindry, a do tego nie znajdziemy tu ani turbosprężarki ani kompresora.
Jest za to system dezaktywacji cylindrów i odzyskiwania energii kinetycznej i-ELOOP z kondensatorem.
Jednostka osiąga moc maksymalną 194 KM i moment 258 Nm, co jak się okazuje wystarcza by zapewniać rodzinnemu kombi bardzo dobrą dynamikę i elastyczność.
Szczególnie po przekroczeniu 4000 obr./min auto nabiera wigoru i pokazuje sportowy charakter.
Co ważne, w przeciwieństwie do wersji z dieslem, przy prędkościach autostradowych nie przesadza z hałasem.
W komfortowy sposób pracuje też 6-biegowa przekładnia automatyczna, która płynnie, w stylu godnym limuzyny zmienia przełożenia.
W trybie Comfort zdarza się jej z pewnym ociąganiem reagować na głębsze wciśnięcie pedału gazu, ale już w trybie Sport lub manualnym, kiedy biegi zmieniamy łopatkami przy kierownicy, pozwala cieszyć się pełną mocą napędu.
Dynamiczna jazda nie wiąże się przy tym wcale z nadmiernym zużyciem paliwa - podczas testu średnio wyniosło ono 8,3 l/100 km, czyli tylko o 0,5 l więcej niż deklaruje producent w cyklu WLTP.
Pod maską testowego egzemplarza pracował benzynowy motor o pojemności 2,5-litra, który przekazywał napęd na przednie koła za pośrednictwem 6-stopniowego „automatu”.
Ta duża czterocylindrowa, wolnossąca jednostka na tle popularnych obecnie silników downsizingowych wygląda trochę jak ostatni Mohikanin, aczkowiek osiągi i spalanie jakimi dysponuje zdecydowanie nie świadczą o jej przestarzałej konstrukcji, wręcz odwrotnie.
Bezpośredni wtrysk paliwa, wysoki stopień sprężania (14:1), systemy i-Loop i i-stop oraz niska masa własna sprawiają, że 192-konny silnik zapewnia nie tylko świetne przyspieszenie (7,8 s do „setki”), ale jest również zaskakująco ekonomiczny.
Podczas testu auto w trasie zużywało zaledwie 6,7 l/100 km, w ruchu miejskim poniżej 9 l/100 km.
Niskie spalanie to także zasługa nowoczesnej skrzyni automatycznej, która nie tylko szybko, ale i płynnie zmieniała biegi.
| Parametr | Mazda 6 Sport Kombi 2.5 |
|---|---|
| Silnik | benz./R4/16 |
| Pojemność skokowa | 2488 cm3 |
| Moc maksymalna | 194/6000 |
| Maksymalny moment obrotowy | 258/4000 |
| Skrzynia biegów i napęd | aut. 6b/przedni |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 8,1 s |
| Prędkość maksymalna | 223 km/h |
| Średnie spalanie fabryczne | 7,6 (WLTP) |
| Spalanie testowe | 8,3 l/100 km |
| Pojemność bagażnika | 522-1664 l |
Diesel 2.2 - na co uważać
Diesla 2.2 D (stopień sprężania 14:1) również odchudzono w stosunku do tego z poprzedniej generacji modelu, ale niestety, Japończykom nie wszystko się w nim udało.
W opinii właściciela nieautoryzowanego serwisu Auto Jaksa z podwarszawskich Broniszy zdarzają się kłopoty z wałkami rozrządu.
W autach powstałych do września 2013 r. są to powszechne problemy, w późniejszych użytkownicy już się na nie nie skarżą.
Koszty napraw zależą od tego, czy jest uszkodzony jeden wałek, czy oba (od 2,5 do 5 tys. zł).
Jeszcze gorzej, gdy opiłki przedostające się do oleju uszkodziły np. turbosprężarkę.
Ciekawostką jest to, że o kłopotach z wałkiem informuje komunikat o niskim ciśnieniu oleju, ale może on też świadczyć o konieczności wymiany środka smarnego.
Diesel Mazdy miewa także problemy z filtrami cząstek stałych, które mogą sprawić, że zacznie przybywać oleju silnikowego (ryzyko rozbiegania jednostki) oraz z wadliwymi podkładkami wtryskiwaczy.
Problemy tego typu nękały też diesle we wcześniejszym modelu.
W zmodernizowanym dieslu 2.2 silnik rozwija 184 KM.
Mazda też potrafi być bezwstydna.
Kiedy rano uruchamia się silnik, ten zaczyna głośno klekotać, ale po rozgrzaniu też potrafi robić dużo hałasu.
Mocniejsze wciśnięcie gazu, motor chętnie nabiera obrotów, a kabinę wypełnia dobitne dieslowskie brzmienie.
W aucie tej klasy można oczekiwać dyskretniejszej pracy jednostki, szczególnie w modelu po 3 face liftingach.
Pozytywnie zaskoczyło nas za to spalanie paliwa - w zimowych warunkach Mazda zużyła w teście średnio 6,3 l/100 km.
Minimalnie poza miastem udało się osiągnąć 5,6 l, natomiast w miejskich korkach zużycie wahało się w granicach 10 l/100 km.
Podczas jazdy w gęstym ruchu doceniliśmy też pracę automatycznej przekładni - płynnie zmienia biegi, bez zbędnej opieszałości.
Szkoda tylko, że nie ma trybu sportowego - w razie potrzeby muszą wystarczyć łopatki przy kierownicy.
Zimowa aura pozwoliła wykorzystać możliwości napędu 4x4.
System sprawnie pracuje, choć czasem podczas ruszania na śliskiej nawierzchni da się wyczuć drobną zwłokę, zanim moment trafi także na tylną oś.
Wobec silnika osiągającego 445 Nm jest to jednak wskazane rozwiązanie.
| Parametr | Mazda 6 kombi 2.2 SkyActiv-D 4x4 |
|---|---|
| Silnik | t.diesel/R4/16 |
| Pojemność skokowa | 2191 |
| Moc | 184/4000 |
| Maksymalny moment obrotowy | 445/2000 |
| Skrzynia biegów i napęd | aut. 6/4x4 |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 9,7 s |
| Prędkość maksymalna | 212 km/h |
| Pojemność bagażnika | 522-1664 l |
| Pojemność zbiornika paliwa | 52 l |
Jak Mazda 6 prowadzi się na drodze?
W parze z dynamicznym usposobieniem napędu idzie sprężysta charakterystyka zawieszenia i precyzyjny układ kierowniczy.
Auto dzięki temu dostarcza sporo przyjemności kierowcy i trudno wytrącić je z równowagi.
Nie wykazuje tendencji do pod- czy nadsterowności, a układ hamulcowy wspierany elektronicznymi asystentami pozwala łatwo okiełznać temperament tego kombi.
„Szóstka” zawsze wyróżniała się na tle rywali precyzyjnym układem kierowniczym i sztywnym zawieszeniem zapewniającym bezpieczne pokonywanie zakrętów.
W modelu poliftingowym zmieniono nastawy amortyzatorów na bardziej miękkie, dzięki czemu wyraźnie wzrósł komfort podróżowania.
W modelu poliftingowym zmieniono nastawy zawieszenia, które obecnie stanowią doskonały kompromis między bezpieczeństwem prowadzenia, a wygodą podróżowania.
Podsumowując: jest tak jak być powinno!
Z komfortowym klimatem wnętrza współgrają lekko pracujące mechanizmy sterowania.
Dzięki nim bardzo wygodnie powozi się limuzyną o długości prawie 5 m, a poprawiona sztywność konstrukcji pozwala prowadzić bez duszy na ramieniu.
Samochód precyzyjnie wykonuje polecenia kierowcy, tym samym nie męczy podczas dłuższych podróży.
Pokazaną w 2012 r. Mazdą 6 jeździ się jak autem premium z 2023 r.
Układ kierowniczy jest przyjemnie precyzyjny, kierownica perfekcyjnie wyprofilowana, wnętrze doskonale wyciszone, a wskaźniki czytelne jak rzadko.
Subiektywnie może i nie za bardzo się czuje te 194 konie 2,5-litrowego silnika, ale kiedy spojrzysz we wsteczne lusterko i zobaczysz, jak bardzo w tyle zostali inni kierowcy, wiesz, że Mazda 6 2.5 to naprawdę dynamiczny samochód - choć w dość dyskretny sposób.
Osobom bezgranicznie przywiązanym do komfortu może przeszkadzać dość twarde zawieszenie, ale to bardziej kwestia opon niż mechaniki.
Testowa Mazda 6 miała bowiem 19-calowe ogumienie o profilu 45.
17-calowe opony 225/55 powinny poprawić sytuację, ale są one dostępne jedynie w bazowej wersji wyposażenia.
Więc tak, Mazda 6 trzyma się świetnie i w niczym nie ustępuje modelom przedstawionym nawet 10 lat później - za to rozkłada je na łopatki designem.
Komfort, hałas i jakość podróżowania
Producent w jej wypadku postawił sobie za priorytet spore odchudzenie - zbędne kilogramy obcinano więc niemal ze wszystkiego, z czego się da.
Sprawia to na przykład, że niemal niezależnie od roku produkcji „szóstka” jest słabo wyciszona i uciążliwa podczas dłuższej jazdy z prędkościami autostradowymi.
W takiej sytuacji potrafi też drgać maska (pomaga wymiana uszczelki), a tylne uszczelki drzwiowe są niskiej jakości.
Mazda minimalnie przesadziła z odchudzaniem „szóstki” i zdarzają się denerwujące problemy z jakością.
Na szczęście w większości przypadków dotyczą drobnych usterek.
Podczas prezentacji najnowszej wersji poprawiono sztywność, punkty mocowania wahaczy oraz zmodyfikowano elementy tłumiące.
Samochód aksamitnie płynie po drodze, a komfort jazdy przypomina samochody amerykańskie.
Tym bardziej że nowe fotele są obecnie obszerniejsze i bardziej miękko wyściełane.
Inżynierowie zwiększyli ilość materiałów izolujących, dzięki czemu ilość nieprzyjemnych wibracji oraz poziom hałasu we wnętrzu obniżył się jeszcze bardziej.
Po tej wersji „szóstki” spodziewaliśmy się nieco wyższego komfortu amortyzacji.
Przydałaby się odrobina miękkości.
Korozja i zabezpieczenie nadwozia
Mazda 6 jest produkowana w Japonii i do Europy trafia statkami - na szczęście lepiej zabezpieczono ją antykorozyjnie niż jej poprzedniczkę i nie szkodzi jej podróż morska.
Korozja, jeśli się pojawia, to na układzie wydechowym oraz na śrubach zawieszenia.
Podczas eksploatacji zimą trzeba jednak zwrócić uwagę na brud, który potrafi gromadzić się w przednich nadkolach (zły montaż), warto też zainwestować w dodatkową warstwę wosku chroniącego podwozie.
Niestety, warstwa lakieru wciąż jest cienka, a wszelkie niezabezpieczone odpryski mogą w przyszłości stanowić pożywkę dla korozji.
Co ciekawe, odpryski, np. na masce, znaleźliśmy nawet na autach poliftingowych ze specjalnym trójwarstwowym lakierem.
W drugiej generacji problem korozji jest wyraźniejszy.
Nie jest tajemnicą, że Mazdy były słabo zabezpieczane przed korozją.
Czy dotyczy to również tej „szóstki”? Niestety, w dużej mierze problem jest wciąż aktualny, choć w mniejszym stopniu niż w poprzedniej generacji „szóstki”.
W pierwszej kolejności rdzawych plam trzeba szukać na nadkolach, ale korodują też blachy od spodu samochodu, elementy zawieszenia i różne inne miejsca.
Najgorzej, gdy auto ma niedbale wykonane świeże zabezpieczenie antykorozyjne - trudno wtedy ocenić, co kryje się pod czarną mazią.
Lepiej, gdy na fabrycznej blasze widać tylko niewielkie wżery - warto kupić takie auto i zafundować mu porządne zabezpieczenie.
Tyle że nie takie za 500 zł - dobre specyfiki do czyszczenia i zabezpieczenia kosztują więcej.
Inne problemy nadwozia, znacznie mniej ważne, to woda przeciekająca do wnętrza w okolicy relingów dachowych.
Znanym kłopotem są również zacinające się zamki tylnej klapy w kombi oraz zaparowane tylne lampy i reflektory.
Ogólnie jednak nadwozie - jeśli nie jest jeszcze zbyt mocno skorodowane - oceniamy bardzo wysoko, jako przestronne i trwałe.
Typowe usterki Mazdy 6 III
Przednie tarcze hamulcowe
Zmorą użytkowników Mazdy 6 są przednie tarcze hamulcowe, które zwykle po niewielkim przebiegu zaczynają drgać.
Najlepiej stosować wzmocnione części tuningowe, bo nawet dobre zamienniki sprawdzają się przeciętnie.
Mechanicy polecają stosowanie wzmocnionych (tuningowych) części, co rozwiązuje problem.
Elektrycznie składane lusterka
Mazdy miewają problemy z rozładowanym akumulatorem oraz notorycznie psują się w nich elektrycznie składane lusterka.
Problem z silniczkami lusterek notorycznie powraca, i to nawet w autach, w których wymieniono je na gwarancji.
Po jej upływie użytkownicy ratują się, kupując część używaną.
Skrzynia biegów i hamulec postojowy
Producent przeprowadził akcję serwisową na linkę „ręcznego”.
Słyszeliśmy o przypadkach wymiany manualnej skrzyni biegów w ramach gwarancji.
Powód? Mocne haczenie trzeciego przełożenia.
Tapicerka i fotele
Wytarta ekologiczna tapicerka skórzana to problem pojawiający się przy większych przebiegach.
Mazda zwykle nie honoruje uszkodzeń tego typu w ramach gwarancji.
Obszycie foteli lub zakup nowych to droga sprawa, ale można posiłkować się częściami używanymi.
System audio Bose
W głośnikach firmy Bose uszkadza się tylna część i do środka przedostaje się woda (z odpływu w drzwiach).
Jeśli auto jest jeszcze na gwarancji, można próbować wymiany na koszt producenta.
Maska, uszczelki i akumulator
W takiej sytuacji potrafi też drgać maska (pomaga wymiana uszczelki), a tylne uszczelki drzwiowe są niskiej jakości.
Mazdy miewają problemy z rozładowanym akumulatorem.
Mazda 6 drugiej generacji - najważniejsze problemy
Druga generacja Mazdy 6 była oferowana w latach 2007-13.
Od auta klasy średniej nabywcy zazwyczaj wymagają wyrazistego charakteru - ciekawej stylistyki, dobrych osiągów, komfortu.
Oczywiście, niezawodność to również bardzo pożądana cecha.
Mazdy reprezentujące ten segment przez wiele lat uchodziły za dobrze wykonane i niezawodne, ale trochę bez polotu.
Już pierwsza generacja modelu 6 mogła się podobać, ale druga, którą teraz się zajmujemy, zyskała charakterystyczny, dynamiczny wygląd.
Mazda postanowiła też zadbać o dobre prowadzenie.
Oczywiście, wszystko to miało odbyć się bez utraty jakości.
Nadwozia drugiej generacji
Żeby zadowolić kierowców o różnych preferencjach, zdecydowano się na trzy wersje nadwoziowe: 5-drzwiową, sedan oraz kombi.
Wszystkie ciekawie wyglądają, ale różnią się w oczywisty sposób funkcjonalnością.
Dla wielu dobrym wyborem będzie kombi.
Poza większą użytecznością przestrzeni ładunkowej taką propozycję docenią osoby podróżujące na tylnej kanapie - przewidziano tam więcej miejsca nad głowami.
Oparcia kanapy można złożyć wygodnie od strony bagażnika - wystarczy jedno pociągnięcie dźwigni.
Silniki drugiej generacji
W porównaniu z niektórymi europejskimi konkurentami ofertę silnikową Mazdy można uznać za skromną, choć wystarczającą.
Otwiera ją benzynowa jednostka 1.8, która jest dobra, ale tylko jako podstawowy motor.
Świetnym rozwiązaniem okazuje się benzyniak 2.0.
Są jeszcze dwie większe jednostki - rzędowa „czwórka” 2.5 to propozycja dla bardziej wymagających, ale polepszenie osiągów nie postępuje tak szybko, jak wzrost spalania.
Z kolei motor V6 oferowano tylko w wersji amerykańskiej - praktycznie nie występuje na rynku.
W ofercie Mazdy nie brakuje też diesli.
Stosowano dwie konstrukcje.
Początkowo była to 140-konna dwulitrówka.
Zapewnia przyzwoitą dynamikę (0-100 km/h w 10,6 s) i spala ok. 7 l/100 km.
Dynamiczna jazda wymaga jednak częstego sięgania do dźwigni zmiany biegów, na szczęście operowanie lewarkiem jest przyjemne.
Większym zmartwieniem okazuje się hałas (dokuczliwy już od 100 km/h), a największym - awaryjność motoru.
W końcu 2008 r. pokazano całkowicie nową konstrukcję 2.2.
Mimo znacznie bardziej rozwiniętej techniki silnik wydaje się mniej kłopotliwy.
W najmocniejszym wariancie okazuje się nadzwyczaj dynamiczny i przyjemny, 100 km/h można osiągnąć w 8,6 s.
Zużycie paliwa? Praktycznie takie samo, jak w 2.0.
Najczęstsze awarie diesli
Dwulitrowy diesel może być drogi, szczególnie gdy z powodu przedmuchów pod wtryskiwaczami dojdzie do niedrożności smoka olejowego.
Jeśli nie zostanie to w porę naprawione, skutkuje zatarciem jednostki napędowej.
Pierwsze objawy to zwiększone zużycie oleju.
Filtr DPF również może generować dodatkowe koszty.
Świecąca kontrolka nie zawsze oznacza problem, czasem serwisy nie kasują tego w trakcie wymiany oleju.
Wypalenie serwisowe kosztuje około 350 zł.
W silnik wyraźnie przybywa oleju.
W dieslu 2.2 zdarzają się przypadki rozciągnięcia łańcucha.
Uszkodzenie diagnozuje elektronika i podaje błąd kąta ustawienia rozrządu.
Koszt wymiany łańcucha w ASO sięga ponad 3000 zł.
Zawieszenie drugiej generacji
Może nieco dziwić dość sztywne dostrojenie podwozia.
Zawieszenie potrafi nieprzyjemnie hałasować i wstrząsnąć nadwoziem nawet na dość równej nawierzchni.
Elektryczne wspomaganie kierownicy odbiera też trochę czucia w układzie.
Jazda na dłuższej trasie może być zatem uciążliwa.
Miłośnikom komfortu polecamy zakup wersji poliftingowej, w której wiele elementów podwozia zmieniono właśnie pod tym kątem.
Bezpieczeństwo
Mazda 6 bardzo dobrze wypadła w testach zderzeniowych Euro NCAP - uzyskała wysokie noty.
Topowa wersja wyposażenia obejmuje system SCBS wspomagający hamowanie, aktywny tempomat MRCC, inteligentne wspomaganie hamowania SBS oraz wspomaganie utrzymania na pasie ruchu LAS.
Układ automatycznej zmiany świateł z mijania na drogowe ALH poprawia widoczność podczas jazdy nocą.
Wszystkie warianty Mazdy 6 otrzymały kolorowy wyświetlacz head-up, system kamer 360 stopni oraz reflektory LED.
Na bezpieczeństwo wpływa również precyzyjny układ kierowniczy i przewidywalne zachowanie samochodu w zakrętach.
Auto nie wykazuje tendencji do pod- czy nadsterowności.
Kradzieże i samochody z USA
Ryzyko w jej wypadku to dość duża popularność wśród złodziei oraz silnik Diesla.
Gdy zaś kupicie samochód w dobrym stanie z rynku europejskiego, warto też zainwestować w dodatkowe zabezpieczenia antykradzieżowe, bo ten model jest wyjątkowo popularny wśród amatorów cudzej własności.
Uwaga ta dotyczy egzemplarzy w idealnym stanie, a nie tych, które po solidnych „dzwonach” przypłynęły do nas z USA, bo w ich przypadku ogarnięcie elektroniki może być trudne.
Najtańszych egzemplarzy ze Stanów zasadniczo nie poleca się, bo zazwyczaj mają one powypadkową przeszłość.
Przed zakupem warto szczególnie dokładnie sprawdzić historię samochodu, stan podwozia, działanie elektroniki, geometrię nadwozia oraz jakość wykonanych napraw.
Mazda 6 jako samochód rodzinny
Oba warianty nadwozia nadają się na samochód rodzinny.
Kombi zapewnia większą użyteczność przestrzeni ładunkowej, natomiast sedan oferuje nieco więcej miejsca na nogi pasażerów tylnej kanapy.
Kufer kombi ma od 522 do 1663 l pojemności.
Bagażnik sedana ma 480 l, jednak możliwości załadunkowe zmniejsza wysoki próg.
Wygodna dźwignia do składania oparć kanapy i praktyczne haczyki na burtach bagażnika ułatwiają codzienne użytkowanie.
Na tylnej kanapie miejsca dla dorosłych jest pod dostatkiem, choć siedzi się dość nisko nad podłogą.
Przy komplecie pasażerów pojemność bagażnika kombi wynosi 522 l.
W tej klasie nie jest to rekordowy wynik, ponieważ konkurencyjne kombi oferują większą przestrzeń ładunkową.
Mazda 6 w późnych rocznikach
Ostatni lifting, przeprowadzony niespełna dwa lata temu, do pełnego elegancji nadwozia dołożył kilka chromowanych detali i w topowych wersjach m.in. matrycowe reflektory, a we wnętrzu materiały wykończeniowe godne klasy premium.
W 2018 r. z oferty wycofano najuboższą wersję SkyGO i dodano topową SkyDream, naszpikowaną luksusami.
Skórzana tapicerka nappa, ozdobne drewniane listwy, obszycia ze sztucznego zamszu, podgrzewane i wentylowane fotele z elektrycznym sterowaniem, podgrzewana kanapa, ekran head-up, kamery 360°, nawigacja.
Lista wyposażenia SkyDream robi wrażenie.
Wersję SkyDream wyróżniają specjalne materiały wykończeniowe: ozdobne listwy są z naturalnego drewna, obszycia z sztucznego zamszu.
Grzanie i wentylacja foteli w serii.
Kierownica robi się ciepła tylko w dwóch miejscach, na wysokości przycisków.
Jakość obrazu z seryjnych kamer nie jest wzorowa, ale widok z 4 stron auta pomaga tak jak czujnik ruchu poprzecznego.
Eleganckie i czytelne zegary, prędkość i wskazania nawigacji są wyświetlane także na szybie czołowej.
Wnętrze jest bardzo eleganckie, nie ma tu efektu przesycenia elementami stylistycznymi, a jednocześnie bardzo ergonomiczne.
Jednak brakuje możliwości dotykowej obsługi centralnego ekranu, a wysokie osoby pewnie ucieszyłyby się z możliwości większego obniżenia fotela kierowcy.
Mazda 6 i konkurencja
Faktem jest, że aktualna „szóstka” jest bardzo udanym modelem i może być rozsądną alternatywą dla europejskich konkurentów z segmentu premium.
Zwłaszcza w topowej wersji wyposażeniowej SkyDREAM i z najmocniejszym benzynowym silnikiem 2.5 z rodziny SkyActiv-G.
Abstrahując od punktacji stosowanej w porównaniach uważałem, że „szóstka” to udane auto, ale z pewnością nie najlepsze w klasie.
Moim faworytem był wówczas Volkswagen Passat - pojazd choć niezbyt porywający stylistycznie to pod względem technicznym naprawdę świetny.
W najnowszej wersji Mazda 6 może rywalizować z samochodami klasy premium przede wszystkim jakością materiałów, wyposażeniem, komfortem i stylem.
Jej przewagą nad wieloma konkurentami pozostaje wolnossący silnik benzynowy, który nie wymaga turbodoładowania i zapewnia dobrą trwałość.
Do słabszych stron należą przeciętna pojemność bagażnika kombi, ograniczona oferta silników oraz brak napędu 4x4 z jednostką benzynową.
Opinie o Maździe 6 - mocne i słabe strony
To się podoba
- bardzo atrakcyjna i ponadczasowa stylistyka;
- precyzyjny układ kierowniczy;
- świetne właściwości jezdne;
- trwałe silniki benzynowe Skyactiv-G;
- bogate wyposażenie z systemami bezpieczeństwa;
- kolorowy wyświetlacz head-up;
- dobre materiały wykończeniowe w późnych rocznikach;
- intuicyjna obsługa najważniejszych funkcji;
- przestronne wnętrze;
- praktyczne nadwozie kombi;
- płynnie działająca sześciobiegowa przekładnia automatyczna;
- umiarkowane zużycie paliwa wersji benzynowej 2.5 i diesla 2.2;
- dobry poziom bezpieczeństwa;
- wysokie noty w testach zderzeniowych Euro NCAP.
To się nie podoba
- problematyczny diesel 2.2;
- cienka warstwa lakieru;
- ryzyko korozji na elementach podwozia;
- słabe wyciszenie części egzemplarzy;
- twarde zawieszenie na dużych kołach;
- zbyt krótkie siedziska foteli;
- drgające przednie tarcze hamulcowe;
- awarie elektrycznie składanych lusterek;
- możliwe problemy z akumulatorem;
- zużywająca się ekologiczna tapicerka;
- ograniczona obsługa dotykowa ekranu podczas jazdy;
- duża popularność wśród złodziei;
- ryzyko zakupu powypadkowego egzemplarza z USA;
- przeciętna pojemność bagażnika kombi na tle konkurentów.
Werdykt przed zakupem
Problemy z dieslem to najgorsze, co może was spotkać w przypadku Mazdy (o ile wam jej nie ukradną), bo trwałość tego auta oceniamy wysoko.
Ta uwaga dotyczy egzemplarzy w idealnym stanie, a nie tych, które po solidnych „dzwonach” przypłynęły do nas z USA.
Za to motory benzynowe polecamy z czystym sumieniem, radzimy uważać jedynie na wersje 2.5, które często pochodzą z USA.
Jeśli liczycie na wzorową niezawodność Mazdy, to z pewnością omijajcie dwulitrowego diesla.
W pozostałych sporym problemem jest korozja, ale stan auta można dość dokładnie ocenić podczas oględzin przed zakupem.
W przypadku trzeciej generacji najlepszym wyborem dla większości użytkowników będzie zadbany egzemplarz z silnikiem benzynowym 2.0 lub 2.5, udokumentowaną historią serwisową i sprawdzonym stanem nadwozia.
Mazda 6 kombi to solidne auto.
Wyróżnia się niepospolitym stylem, świetnie się prowadzi i zapewnia wysoki komfort wszystkim na pokładzie.
Poza drobnostkami trudno znaleźć w tym modelu jakieś istotne wady, a jego charakter mimo upływu lat cały czas budzi sympatię.
Mimo długiego stażu rynkowego Mazda 6 nie wykazuje szczególnych oznak starości - wręcz przeciwnie, im dłużej jest produkowana, tym staje się atrakcyjniejsza.