Cross Suzuki 125 z 1995 roku wymaga przede wszystkim dokładnego rozróżnienia między motocyklem wyczynowym a prostym motocyklem użytkowym. Modele typu RM, YZ i SX to wyczynówki, których eksploatacja wiąże się z częstymi remontami silnika, natomiast Suzuki GN 125 jest prostym, funkcjonalnym motocyklem przeznaczonym głównie do codziennej jazdy po drogach.
Jeżeli chodzi o Suzuki RM 125 z 1995 roku, trudne uruchamianie, przerywanie pracy, kopcenie i gaśnięcie przy brakującym listku membrany wskazują na poważną usterkę zaworu membranowego. W takim stanie silnik nie będzie pracował prawidłowo, a po wymianie membrany należy również sprawdzić, czy odłamana część nie dostała się do skrzyni korbowej.
Suzuki RM 125 z 1995 roku - problem z membraną
W przypadku Suzuki RM 125 z 1995 roku objawy w postaci ciężkiego odpalania, przerywania, kopcenia i gaśnięcia mogą być związane z uszkodzeniem zaworu membranowego. Jeżeli po odkręceniu membrany okazało się, że brakuje jednego listka, nie jest to prawidłowy stan i listki trzeba wymienić na nowe.
Jeśli masz zamiar wymienić zawór membranowy, to tylko na nową. Używane mogą uszkodzić się w podobny sposób. Radzę zdjąć cylinder i poszukać w skrzyni korbowej odłamanej części.
Brakujący fragment może znajdować się w dolnej części silnika, dlatego sama wymiana świecy i czyszczenie gaźnika nie rozwiąże problemu. Przed dalszą jazdą trzeba sprawdzić, czy odłamany element nie spowodował dodatkowych uszkodzeń.
Jakiej części szukać do RM 125 z 1995 roku?
Vforce3 jest dla modeli od 1996 roku. W przypadku rocznika 1995 warto pytać w serwisach Suzuki, ponieważ mogą być dostępne nowe listki. W USA są dostępne np. listki Boyesen, które też mają podwójną konstrukcję.
| Element | Informacja |
|---|---|
| Zawór membranowy | Wymiana uszkodzonych listków na nowe |
| Używany zawór | Może uszkodzić się w podobny sposób |
| Skrzynia korbowa | Należy poszukać odłamanej części |
| Vforce3 | Dla modeli od 1996 roku |
| Listki Boyesen | Dostępne w USA, podwójna konstrukcja |
RM, YZ i SX - charakterystyka motocykli wyczynowych
Motocykle typu RM, YZ, SX to są wyczynówki, a to znaczy, że co powiedzmy 60-90 mth musisz zmienić tłok, co drugi tłok korbowód z łożyskami. To się wiąże z robocizną, a ona kosztuje.
Offroad amatorski jest dużo droższy od amatorskiego jeżdżenia po asfaltowym torze (bez koców, power commanderów itp.). Przy takich konstrukcjach trzeba brać pod uwagę nie tylko cenę zakupu, ale również częstotliwość kontroli i wymiany części silnika.
Stan konkretnego egzemplarza ma ogromne znaczenie. Cylinder zardzewiały i poharatany, kartery wokół korby poobijane, jakby się kiedyś tłok uwolnił ze sworznia. Taki egzemplarz można określić jako szrot.
Patrząc na ogłoszenie i sposób w jaki części są składowane, trudno pozytywnie ocenić taki motocykl. Sposób przechowywania podzespołów może sugerować, że przed zakupem trzeba bardzo dokładnie sprawdzić cylinder, tłok, korbowód, łożyska, kartery i skrzynię korbową.

Suzuki GN 125 jako prostsza alternatywa użytkowa
Są motocykle, którymi można się zachwycać, rozbierać z czułością do najmniejszej śrubki. Ale są też i takie, których w żaden sposób nie można nazwać rewelacją. A przecież istnieją i odgrywają bardzo ważną rolę: rolę motocykla popularnego, motocykla na co dzień.
Suzuki GN 125 ma szansę stać się jednym z takich właśnie motocykli. Suzuki GN 125 jest przykładem na to, jak powinien wyglądać motocykl ponadczasowy: prosty i funkcjonalny.
W Anglii nazywa się ten typ „commuter”, czyli w wolnym tłumaczeniu - „dojeżdżacz”. Jest to bowiem typowy pojazd na krótkie „skoki” do pracy i na zakupy.
Prosta konstrukcja i codzienne zastosowanie
Co może zaoferować swojemu użytkownikowi małe Suzuki? Jest to motocykl nowoczesny, acz o prostej konstrukcji. Konstruktorom udało się uniknąć „fajerwerków”: skomplikowanych czterozaworowych głowic, wyrafinowanych zawieszeń, rozpasanej elektroniki.
Uniwersalna stylistyka w stylu softchopper idealnie oddaje charakter GN 125 jako motocykla uniwersalnego - i to nie tylko w sensie możliwości - ale również trafienia w gusta przyszłego użytkownika. Konstruktorzy, co warto zauważyć, do minimum ograniczyli ilość plastików.
Poza bocznymi panelami i osłoną zdawczego koła łańcuchowego, wszystko tu jest metalowe i pokryte najprawdziwszym chromem. Jeśli dodać do tego dobrej klasy lakier, to całość prezentuje się elegancko, żeby nie powiedzieć - nobliwie.
Silnik Suzuki GN 125 i jego osiągi
GN 125 da się lubić. Jest to chociażby zasługą jej krótkoskokowego silniczka (średnica tłoka 57 mm, skok 48,8 mm) o mocy 12 KM, osiąganych przy 9500 obr./min.
W głowicy obraca się pojedynczy wałek rozrządu napędzający poprzez dźwigienki oba zawory. Mieszankę wytwarza podciśnieniowy gaźnik Mikuni o średnicy gardzieli 26 mm.
Elektroniczny zapłon nie wymaga żadnej obsługi, może z wyjątkiem wymiany świecy. Nadajnik impulsów jest integralną częścią alternatora, a ignitor sam dba o właściwy kąt przyspieszenia zapłonu w zależności od obrotów silnika.
Pożytecznym drobiazgiem jest okienko kontrolne, w którym bez potrzeby odkręcania czegokolwiek można skontrolować poziom oleju w silniku. Uruchamiany elektrycznym starterem silniczek zapala pewnie, a dzięki niewielkim gabarytom jego nagrzewanie trwa wyjątkowo krótko.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Pojemność silnika | 125 ccm |
| Moc | 12 KM |
| Średnica tłoka | 57 mm |
| Skok tłoka | 48,8 mm |
| Maksymalna prędkość | 105 km/h |
| Gaźnik | Mikuni, średnica gardzieli 26 mm |
Spalanie i zasięg
GN 125 należy do pojazdów, które zadowalają się aptekarskimi dawkami paliwa. Trzeba naprawdę się postarać, by zużycie benzyny przekroczyło 3 l/100 km.
Zbiornik paliwa o pojemności 10,3 l, w tym 2 l rezerwy, wystarcza więc na ponad 300 km jazdy. Jest to jedna z istotnych zalet prostego motocykla użytkowego, szczególnie przy codziennych dojazdach.
Charakterystyka jazdy i dynamika
Podczas jazdy daje o sobie znać charakterystyka krótkoskokowego silnika. Jakkolwiek jest on elastyczny i pokonuje wszelkie opory bez żadnych zająknięć, to aby w pełni wykorzystać jego dynamikę, należy jeździć ze wskazówką obrotomierza powyżej 7000 obrotów.
Dopiero wtedy budzi się w silniku „bestyjka”. 12 KM i pięć bez zarzutu zestopniowanych biegów pozwalają na bezpieczne manewrowanie wśród miejskiego ruchu.
Wystarcza to w zupełności na sprawne przemykanie się pomiędzy światłami, a i na zwykłej drodze powinno wystarczyć, choć 105 km/h prędkości maksymalnej nie rzuca na kolana. No, ale jest to w końcu tylko 125 ccm.
Mimo braku wałków wyrównoważających, wibracje wywoływane jego pracą są ledwo wyczuwalne. Tylko przy ok. 7000 obr./min plastikowa osłona stacyjki wpada w nieprzyjemny rezonans.
Komfort, ergonomia i obsługa
Pierwszy kontakt z motocyklem, czyli zajęcie na nim miejsca, mile zaskakuje. Mimo skromnych gabarytów pozycja kierowcy jest wygodna, a siodło otapicerowane bez zbędnej oszczędności.
Wszystko, co potrzebne, znajduje się pod ręką, może z wyjątkiem ssania, którego obsługa wymaga przyzwyczajenia lub ciągłego „nurkowania” pod zbiornik paliwa, by namacać trudno dostępną dźwignię.
Przyzwyczajenia wymaga również obsługa włącznika kierunkowskazów kombinowanego z przełącznikiem świateł: długie - krótkie. Nieuważne wyłączenie migacza - i światła przełączone.
Natomiast godne pochwały jest umieszczenie lusterek na wysokich wspornikach. Widoczność do tyłu jest wprost znakomita. Przyda się to na pewno wszystkim „żółtodziobom” stawiającym pierwsze motocyklowe kroki.
Zawieszenie, prowadzenie i hamulce
Kolejne miłe zaskoczenie zapowiada podwozie GN 125. Znakomicie sprawdza się zarówno na dziurawych miejskich ulicach, jak i polnych dróżkach.
Motocykl prowadzi się poprawnie w całym zakresie prędkości. Równie łatwo można go zaparkować.
Dwie podstawki: centralna i boczna, poręczne uchwyty, no i niewielka masa całości pozwalają „wcisnąć” małą Suzuki w dosłownie każdy kąt. Podczas parkowania przyda się zapewne blokada kierownicy zamykana dodatkowym kluczykiem.
O hamulcach można powiedzieć tylko tyle, że są bardziej niż wystarczające. Operowanie dźwigniami obu hamulców nie stwarza problemów, a wyczucie siły hamowania przychodzi już po pierwszym kontakcie z motocyklem.
Praktyczność na co dzień
Pewną niedogodnością jest brak schowka z prawdziwego zdarzenia. W jedynym schowku GN 125 ledwo mieści się fabryczny zestaw narzędzi.
Jest to idealny motocykl na krótkie wypady na działkę, do pracy czy szkoły. Jako drugi pojazd w rodzinie może służyć zarówno seniorom, jak i juniorom.
Można go polecić wszystkim początkującym motocyklistom. Daje on odczuć całą przyjemność obcowania z prawdziwym motocyklem, a jednocześnie stawia dużo mniejsze wymagania kierowcy w porównaniu z „narowistymi” 500-kami i więcej.
Suzuki GN 125 nie jest na pewno namiastką motocykla. Jest to najprawdziwszy motocykl, bezbłędnie skrojony, kompletnie wyposażony, wykonany ze sprawdzonych podzespołów, dokładnie i czysto wykończony.