Ford Crown Victoria stał się bazą dla niezwykłego projektu, w którym seryjny silnik zastąpiono 27-litrową jednostką V12 pochodzącą z brytyjskiego czołgu z czasów II wojny światowej. Konstruktor celuje w moc około 2000 KM, a w ambitniejszych założeniach nawet ponad 2500 KM przy 4000 obr./min.
Samochód ma służyć przede wszystkim do bicia rekordów prędkości, a zakładany cel wynosi około 320 km/h. Moc nie będzie problemem, lecz Crown Victoria do zbyt aerodynamicznych aut nie należy.

Pomysł na niezwykły swap
Zaczęło się nie od auta, a od silnika. W głowie Daniela Wernera pojawił się pomysł włożenia do auta jednostki o pojemności 37 l z samolotu Spitfire. Problemem była jednak jego wielkość. Żadne auto nie byłoby w stanie zmieścić w komorze takiego motoru.
Daniel postanowił nieco zmniejszyć oczekiwania i wybrał 27-litrowy silnik Meteor. Silnik V12 produkcji Rolls Royce’a pochodzi z czołgu z czasów II wojny światowej i nie był pierwszym wyborem autora projektu, bo pierwotnie swap miał być przeprowadzony przy użyciu 37-litrowej jednostki z myśliwca Spitfire.
Niestety, nie było możliwości, by zmieścić napęd do nadwozia, więc stanęło „jedynie” na jednostce z czołgu. Silnik miał być znacznie większy, ale to byłaby już przesada.
Silnik Meteor: pojemność, moc i obroty
Jednostka Meteor generuje około 500 KM, ale dwie gigantyczne sprężarki powinny załatwić sprawę i podnieść moc do około 2000 KM. Co ciekawe, jednostka „kręci się” do 3000 obr./min.
Seryjna moc na poziomie 550 KM okazała się dla autora projektu o wiele za niska - cel to ponad 2500 KM przy 4000 obr./min. Seryjna jednostka wchodzi na czerwone pole już przy 3000 obr./min.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Pojemność silnika | 27 l |
| Typ jednostki | Silnik V12 produkcji Rolls Royce’a |
| Pochodzenie | Czołg z czasów II wojny światowej |
| Moc seryjna | około 500-550 KM |
| Zakładana moc | około 2000 KM lub ponad 2500 KM |
| Zakładane obroty | 4000 obr./min |
| Cel prędkości | około 320 km/h |
Dlaczego bazą został Ford Crown Victoria
Teraz pozostał wybór platformy. Idealny byłby stary Rolls-Royce, ale nawet ceny zaniedbanych egzemplarzy były zbyt wysokie. Potrzebne było auto z ramą, a były radiowóz z Kalifornii z zepsutym silnikiem okazał się idealny.
Projekt zakłada montaż silnika z czołgu w nadwoziu Forda Crown Victoria. Jak widać na załączonych zdjęciach, upakowanie nawet tego „mniejszego” silnika wymagało co najmniej kilku przeróbek, na dodatek w pełni się nie udało i motor lekko wystaje.

Na początku Daniel próbował wykorzystać części z Corvette C4, ale później modyfikacji dokonywał już, montując elementy z Chevroleta C10. Konstrukcja wymagała więc nie tylko zamontowania ogromnej jednostki, lecz także dopasowania wielu podzespołów do zupełnie nowych warunków pracy.
Szwedzka tradycja budowania sleeperów
Narodowy sport Szwedów to hokej? Piłka nożna? Czy jednak narciarstwo klasyczne? A może jedzenie kiszonych śledzi? Nie, nic z tych rzeczy. Szwedzi wyspecjalizowali się bowiem w budowaniu tzw. „sleeperów”, czyli superszybkich aut z niepozornym nadwoziem, ale z supermocnym silnikiem.
Żeby było bardziej patriotycznie, szwedzcy konstruktorzy zazwyczaj jako bazę do swoich „sleeperów” wykorzystywali starsze modele Volvo. Tym razem ktoś poszedł jednak - mówiąc potocznie - lekko po bandzie.
Ford Crown Victoria nie jest typowym wyborem dla tak ekstremalnego projektu, ale jego ramowa konstrukcja i niepozorne nadwozie pasują do idei sleepera. Z zewnątrz samochód może przypominać ciężki, amerykański sedan, natomiast pod maską kryje jednostkę kojarzoną raczej z pojazdem wojskowym niż samochodem drogowym.
Problemy z chłodzeniem i zużyciem paliwa
Oczywiście nie będzie to samochód na długie przejażdżki - same wtryski mogą podać 24 litry paliwa w ciągu minuty, a na postoju chłodzenie będzie tak niewydajne, że Meteor zagotuje się po kilku minutach.
Tak duże zapotrzebowanie na paliwo i ciepło wytwarzane przez 27-litrowy silnik sprawiają, że układ chłodzenia będzie jednym z najważniejszych ograniczeń całego projektu. Samochód nie został zaplanowany jako wygodne auto do codziennego użytkowania.
Skrzynia biegów i ograniczenia układu napędowego
Auto nie będzie startowało w wyścigach na ¼ mili, bowiem nawet najmocniejsze skrzynie TH400 zostałyby po kilku startach zmielone. Wysoka moc i ogromny moment obrotowy wymagałyby rozwiązania zdolnego przenosić obciążenia, do których typowe podzespoły samochodowe nie zostały zaprojektowane.
Daniel celuje więc w bicie rekordów prędkości i już wie, że celuje w około 320 km/h. Będziemy jednak bacznie przyglądać się temu projektowi, gdyż autor zapowiada atak na barierę 320 km/h.
Aerodynamika Forda Crown Victorii
Moc nie będzie problemem, lecz Crown Victoria do zbyt aerodynamicznych aut nie należy. Przy prędkości około 320 km/h znaczenie ma nie tylko moc silnika, ale także zachowanie dużego nadwozia, opór powietrza i stabilność samochodu.
Właśnie dlatego projekt nie jest typowym tuningiem mającym poprawić przyspieszenie na krótkim dystansie. Założeniem jest wykorzystanie ogromnego potencjału jednostki Meteor do prób bicia rekordów prędkości, mimo że nadwozie Forda Crown Victoria nie zostało stworzone z myślą o takich osiągach.
Najważniejsze założenia projektu
- Bazą projektu jest Ford Crown Victoria, wcześniej wykorzystywany jako radiowóz w Kalifornii.
- Samochód ma ramową konstrukcję, która okazała się przydatna przy montażu ciężkiego silnika.
- Zastosowano 27-litrowy silnik Meteor V12 produkcji Rolls Royce’a.
- Jednostka pochodzi z czołgu z czasów II wojny światowej.
- Pierwotnie rozważano 37-litrowy silnik z myśliwca Spitfire, ale nie można było zmieścić go w nadwoziu.
- Seryjna moc silnika wynosi około 500-550 KM.
- Dwie gigantyczne sprężarki mają pomóc zwiększyć moc do około 2000 KM.
- Ambitniejszy cel zakłada ponad 2500 KM przy 4000 obr./min.
- Wtryski mogą podać 24 litry paliwa w ciągu minuty.
- Na postoju silnik może przegrzać się po kilku minutach.
- Samochód nie jest przeznaczony do regularnych wyścigów na ¼ mili.
- Planowanym celem jest prędkość około 320 km/h.