Jak sprawić, żeby Subaru Outback ładnie bulgotało — modyfikacje układu wydechowego

W wolnossącym Subaru sam tłumik końcowy zwykle nie wystarczy, aby uzyskać charakterystyczne bulgotanie boksera. Najważniejszy jest kolektor różnoodległościowy, ponieważ nierówne długości i proporcje rurek kształtują strumień spalin oraz tworzą charakterystyczny dźwięk.

Najprostsza koncepcja polega na zastąpieniu fabrycznego kolektora równoodległościowego kolektorem nierównoodległościowym, najlepiej pochodzącym z wersji WRX albo starszego Legacy, zależnie od generacji i układu silnika. W przypadku Subaru Impreza po 2006 roku możliwe jest zastosowanie kolektora WRX, natomiast w starszych wersjach rozważano kolektor z Legacy 2.2 lub przeróbkę własnego kolektora.

Dlaczego kolektor decyduje o bulgotaniu

Podstawową różnicą pomiędzy kolektorami N/A a WRX są proporcje rurek. W N/A są równe, w WRX zaś nierówne, co prowadzi do kształtowania się odpowiedniego strumienia spalin i tworzenia bulgotu.

Proporcje rurek są mi bliżej nieznane, aczkolwiek jako osoba która łyknęła trochę fizyki - stwierdzam że dość kluczowe.

To, co japońscy inżynierowie wymyślili - niech takim pozostanie i zamiast przerabiać istniejący kolektor - postanowiłem wymienić go w całości.

Różne źródła podają, że może to powodować zamulenie silnika w dolnych partiach obrotów, problemy z odpalaniem itp, zwiększone spalanie, o tym potem.

Dobór rozwiązania do generacji Subaru

Subaru po 2006 roku

Jeśli posiadamy imprezę po 2006 roku - mamy możliwość nie przerabiać całości, używając kolektora od WRX'a.

Należy jednak pamiętaść, że na długość oba kolektory są takie same, jednak ten WRX'owy nie posiada katalizatora. Wyjście jest nieco w innym miejscu, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby podłączyć wyjście do starego wydechu.

Warto też zwrócić uwagę, że w wersjach WRX przed i po 2006 roku kolektor był taki sam (lub bardzo podobny), co oznacza, że powinna być fizyczna możliwość poprowadzenia wydechu jak w wersjach po 2006.

Subaru przed 2006 rokiem

Jeśli posiadamy imprezę przed 2006 rokiem - możemy zdecydować się na modyfikowanie własnego kolektora, lub montaż tego z Legacy 2.2.

Podstawową różnicą jest kształt kolektora, który występował w wersjach "przed 2006" i "po 2006". Kolektorowi od wersji Hawkeye (czyli modelowo 2006), a zatem mojemu, zdecydowanie bliżej do wersji WRX i niestety daleko kształtem do wersji 2005, przez co użycie kolektora z Legacy 2.2 stało się niemożliwe.

Subaru Forester i Legacy

Trzeba założyć kolektor różnoodległościowy widziałem gotowe do kupienia albo założyć od legacy I genaracji, pasowało by przerobić wydech i usunąć katalizatory, będzie bulgotać tylko podobno będzie trochę słabszy.

W przypadku starszego Forestera zastosowano kolektor od Legacy 2.2 z katalizatorem, lekko skrócony środkowy wydech od Legacy 2.2 oraz końcowy standardowy od Forestera.

Brzmienie? Mi osobiście się bardzo podoba. Bardzo cichutkie ale wyraźne bulgotanie na wolnych a na wysokich lekko zarysowujący się ryk bokserka. Dokładnie to czego potrzebowałem.

Gotowy kolektor UEL czy kolektor WRX

Na rynku amerykańskim istnieje coś, co nazywa się "RalliSport Racing UEL headers". To gotowe rozwiązanie, zamiennik typu plug and play.

Jednak jest on przeznaczony głównie do wersji 2.5, kosztuje $635 + przesyłka lekko kolejne $100 i trzeba czekać około 3 miesięcy, aż towar opuści producenta.

To raczej dyskwalifikuje tą opcję na miejscu.

Najsensowniejszą alternatywą wydawało się więc użycie gotowego kolektora od WRX'a.

W zasadzie pasuje on od razu do silnika, problemem jednak jest to, że jego wylot skierowany jest ku górze (do turbo) i celuje prosto w belkę.

Zostaje tam mniej więcej około 15cm od wylotu do belki.

Nie posiada on także katalizatora, który znajduje się normalnie w okolicach turbiny.

Szukając tego kolektora należy zwrócić uwagę, aby miał on otwór na sondę lambda.

kolektor UEL Subaru WRX

Co trzeba uwzględnić przy montażu

W opisanej konfiguracji wymiana kolektora nie okazała się całkowicie bezpośrednia. Założyć się dał, jedynie trochę ciasno z wyjściem. Bardzo ciasno.

Kolektor żeliwny, spawać się go nie da. Ale na szczęście kołnierz i 2 kolanka i udało się wyjść w dół.

W pierwszym wolnym miejscu za kolektorem został założony katalizator.

Za katalizatorem w pierwszej wolnej przestrzeni zostało założone złącze elastyczne oraz tłumik środkowy.

Rura została pociągnięta do tyłu, odpowiednia powyginana i podwieszona.

Zamontowany został tłumik końcowy.

Całość miała być zrobiona przy użyciu rury 55mm, co daje około 2.15 - 2.25 cala.

Katalizatory, sondy lambda i kontrolka CEL

W przypadku zmiany kolektora trzeba sprawdzić położenie katalizatora oraz obu sond lambda. Kolektor WRX nie posiada katalizatora, który w innym układzie znajduje się w okolicach turbiny.

Ponieważ przeczytałem, że drugą sondę można wyłączyć programowo (nic bardziej mylnego, info dalej) - nie została zrobiona na nią dziura.

Nie zdążyłem nawet opuścić terenu tłumikarzy, gdy moją uwagę przykuł pięknie świecący CHECK ENGINE.

Podjechałem do domu żeby sprawdzić czy to nic poważnego, na szczęście zgodnie z oczekiwaniami był to błąd drugiej sondy.

Następnego dnia pojechałem wyłączyć sondę lambda, co zakończyło się fiaskiem.

Okazało się, że komp w wolnymssaku to HITACHI a nie DENSO i program EcuFlash tego nie łyka.

Zmuszony byłem przywrócić drugą sondę.

Na szczęście tłumikarze dołożyli dziurę na sondę, błąd został skasowany i od 300km nie powrócił.

Wniosek praktyczny jest prosty: przed rozpoczęciem prac trzeba ustalić, gdzie znajdują się sondy, czy sterownik silnika umożliwia ich programowe wyłączenie oraz czy po zmianie układu pozostaną w odpowiednim miejscu.

Przykładowa konfiguracja układu wydechowego

Postanowiłem także wymienić cały wydech, żeby w razie problemów o których się naczytałem założyć stary w całości i nie płakać nad niedziałającym samochodem.

Przygotowania oparto na następujących elementach:

ElementZastosowane rozwiązanie
KolektorOryginalny żeliwny kolektor WRX
KatalizatorMAGNAFLOW 53005
Tłumik środkowyBudżetowy tłumik nieznanej firmy
Tłumik końcowyWM Sport
RuraStalowa rura 55mm

Wszystkie części oprócz kolektora kupiłem nowe.

Nie szukałem jakichś Bóg wie jakich markowych produktów, bo nie czułem fizycznej potrzeby wydawania 1000zł na sam tłumik.

Wykonanie przeróbki

Zakupiłem części i szczęśliwy udałem się do zagłębia tłumikarskiego na Szarych Szeregów w Warszawie.

Przemiły Pan na oko lat 70 zanim jeszcze skończyłem mówić o co chodzi stwierdził: "NIE DA SIĘ". Co było robić.

Zdruzgotany pojechałem obok, gdzie usłyszałem: "NIE PODEJMIEMY SIĘ".

Ale na szczęście już trochę bardziej rzeczowy człowiek powiedział: "Ale na Harfowej zrobią".

Dwóch Panów na Harfowej 4 powiedziało: "Zrobimy, tylko trzeba na 7 rano przyjechać. Zamówimy rury, ale to na pojutrze dopiero".

W dniu które wypadało jako "pojutrze" pojechałem znów na Harfową.

Auto wjechało na kanał i robota ruszyła. Stary wydech zdjęty, przymiarka nowego kolektora.

W pierwszym wolnym miejscu za kolektorem został założony katalizator.

Za katalizatorem w pierwszej wolnej przestrzeni zostało założone złącze elastyczne oraz tłumik środkowy.

Rura została pociągnięta do tyłu, odpowiednia powyginana i podwieszona.

Zamontowany został tłumik końcowy. Gotowe.

Wpływ na dźwięk i osiągi

Pierwsze odczucie - miazga, początkowo trochę dymił kiedy wypalała się farba, ale szybko przestał.

Finalne odczucia: Bomba! Bulgocze przepięknie.

Zauważalną różnicą jest to, że przy 5000rpm silnik nie wyje i można wyprzedzać bez zastanawiania o ewetualne jego rozpadnięcie.

Jeśli chodzi o moc - nie zauważyłem różnicy w dolnych partiach obrotów, natomiast wydaje mi się, że ciągnie lekko mocniej przy wyższych.

Nie mam aktualnie zapędów, żeby wybierać się na hamownię, o spalaniu powiem niedługo kiedy przegonię auto w trasie.

Różnica w odczuciach może zależeć od zastosowanego kolektora, średnicy rur, katalizatora, tłumików oraz automatycznej skrzyni biegów.

Wzrost obrotów w A/T nie zawsze odpowiada przyspieszeniu (środkowa turbina w konwerterze robi swoje), więc pytanie czy bulgotanie w A/T nie będzie trochę "komiczne" momentami - nie wiem jak to inaczej określić?

Hałas, rezonans i komfort jazdy

Jeśli chodzi o hałas. Jeżdżąc po mieście jest to raczej przyjemne mruczenie.

Problem zaczyna się dopiero po wyjechaniu za miasto, kiedy jadąc ze stałą prędkością dudnienie zaczyna być męczące.

Na szczęście dołączony do tłumika silencer działa niewiarygodnie dobrze.

Co prawda był lekko za wąski i spaliny ulatniały się bokami, ale po wykonaniu uszczelki (a raczej uszczelnienia) z taśmy teflonowej - cisza.

W środku cośtam słychać, ale bez problemu można spać. O ile nie jest się kierowcą oczywiście.

Jedyna moja obserwacja, to pokaźne zamulanie samochodu z włożonym silencerem przy prędkości powyżej 130km/h.

Jadąc w dłuższą trasę ryk silnika może wydawać się trochę męczący dla pasażerów z tyłu.

Jednak po przekroczeniu 120km/h wszystko cichnie i jedzie się na prawdę przyjemnie.

Impreza Wagon 2/0r N/A Uel HEaders ( WRX)

Kosztorys przykładowej przeróbki

Element lub usługaKoszt
Używany kolektor WRX z Allegro180zł
Nowy katalizator280zł
Tłumik środkowy120zł
Tłumik końcowy160zł
Uszczelki kolektora35zł
3m rury stalowej 55mm100zł
Złączka aluminiowa100zł
Złożenie wydechu przez tłumikarzy400zł
Dołożenie gniazda drugiej sondy20zł

Wydaje się to dość dużą kwotą po podsumowaniu, jednak proszę pamiętać, że za tą cenę otrzymuje się kompletny wydech z kolektorem!

Alternatywa: wymiana samego tłumika

W przypadku wolnossącego boksera wymiana samego tłumika końcowego może zmienić głośność i charakter brzmienia, ale nie musi wywołać właściwego bulgotu.

Oj, wydaje mi się, że w wolnossaku wymiana wydechu nic nie da. Chyba trzeba wymienić kolektor, żeby mieć bulgot. To tylko w turbo wystarczy wymienić sam tłumik końcowy.

W turbo tez chyba troche wydech trzeba zmienic - ja mam w WRX uppipe od STI i przelotowy down/mid a poza tym seria (reznator i tyl) i prawie w ogole nie bulgocze.

Dlatego w wolnossącym Subaru, gdy celem jest charakterystyczna praca boksera, priorytetem powinien być kolektor nierównoodległościowy, a nie sam końcowy tłumik.

Jak uzyskać delikatne, a nie głośne bulgotanie

Właściciel starszego Forestera zastosował kolektor od Legacy 2.2 z katalizatorem, lekko skrócony środkowy wydech od Legacy 2.2 oraz końcowy standardowy od swojego Forestera.

Brzmienie? Mi osobiście się bardzo podoba. Bardzo cichutkie ale wyraźne bulgotanie na wolnych a na wysokich lekko zarysowujący się ryk bokserka. Dokładnie to czego potrzebowałem.

Ten przykład pokazuje, że dla spokojnego efektu nie trzeba od razu stosować całkowicie przelotowego wydechu ani bardzo głośnego tłumika końcowego.

Jeśli zależy nam na zachowaniu komfortu, warto pozostawić sprawny katalizator, zastosować tłumik środkowy i dobrać tłumik końcowy tak, aby nie powodował nadmiernego rezonansu przy stałej prędkości.

Trwałość i spalanie po modyfikacji

Po przejechaniu 10 000km wszystko ładnie, pięknie. Póki co żadnych niepokojących objawów.

Z samochodem nie dzieją się żadne dziwne rzeczy.

Spalanie dokładnie bez zmian.

Oznacza to, że w opisanej konfiguracji nie odnotowano wzrostu zużycia paliwa, choć nie należy traktować tego jako gwarancji dla każdej wersji silnikowej i każdego układu wydechowego.

Czy żałuję tego co zrobiłem? Oczywiście, że nie. Za to banan na twarzy każdego dnia gwarantowany.

Najważniejsze punkty przed rozpoczęciem prac

  • W wolnossącym Subaru za charakterystyczne bulgotanie odpowiada przede wszystkim kolektor różnoodległościowy.
  • Przed zakupem kolektora trzeba sprawdzić jego kształt, długość, kierunek wylotu i miejsce na sondę lambda.
  • Kolektor WRX może pasować do silnika, ale jego wylot może kolidować z belką i wymagać wykonania kolanka oraz zmiany przebiegu rury.
  • Kolektor WRX nie posiada katalizatora znajdującego się normalnie w okolicach turbiny.
  • Drugiej sondy nie należy usuwać bez wcześniejszego sprawdzenia możliwości sterownika silnika.
  • W opisanym przypadku sterownik Hitachi nie współpracował z programem EcuFlash w zakresie wyłączenia drugiej sondy.
  • Brak gniazda dla drugiej sondy doprowadził do pojawienia się kontrolki CHECK ENGINE.
  • Dołożenie gniazda sondy i skasowanie błędu rozwiązało problem.
  • Sam tłumik końcowy może zmienić głośność, ale w wolnossącym bokserze nie zastąpi odpowiedniego kolektora.
  • Silencer może ograniczyć hałas, lecz w opisanej konfiguracji powodował wyraźne zamulenie samochodu przy prędkości powyżej 130km/h.
  • Dobór średnicy rur, katalizatora i tłumików wpływa zarówno na dźwięk, jak i na komfort oraz odczucia z jazdy.

tags: #jak #zrobic #zeby #subaru #outback #ladnie