Toyota Yaris hybryda – opinie, spalanie, trwałość i wybór między hybrydą a benzyną

Toyota Yaris Hybrid najlepiej sprawdza się jako samochód miejski: zużywa niewiele paliwa, zapewnia bardzo płynną jazdę dzięki przekładni e-CVT i dobrze wykorzystuje napęd elektryczny podczas ruszania, toczenia się oraz jazdy w korkach. Jej główne zalety to oszczędność, łatwa obsługa, zaskakująco przestronne wnętrze i ogólnie dobra opinia dotycząca trwałości.

Hybryda nie zawsze będzie jednak najlepszym wyborem. Przy częstych trasach pozamiejskich przewaga niskiego spalania maleje, a klasyczna wersja benzynowa może okazać się tańsza i zapewniać bardziej naturalne zachowanie podczas wyprzedzania. Toyota Yaris Hybrid jest więc szczególnie interesująca dla kierowców pokonujących dużo kilometrów w mieście, natomiast wybór benzyny ma więcej sensu przy regularnej jeździe po drogach krajowych i trasach szybkiego ruchu.

Jaka Toyota Yaris jest przedmiotem opinii?

Popularna „Yariska” jest na rynku od 1999 roku i już na samym początku zyskała miano auta sympatycznego, z ciekawymi rozwiązaniami stylistycznymi, idealnego pojazdu dla kobiety oraz… przedstawiciela handlowego. Jedno jest pewne - auto cieszy się bardzo dobrą opinią, jeśli chodzi o solidność konstrukcji i bezawaryjność.

Produkcja Yarisa III trwała od 2011 do 2020 roku. W międzyczasie samochód przeszedł dwie modernizacje: w 2014 i 2017 roku. Yarisy wytwarzano we Francji oraz w Japonii. W Europie dostępny był tylko jeden rodzaj nadwozia. Był to hatchback, dostępny w wariancie 3- i 5-drzwiowym.

Yaris III był często wykorzystywany zarówno we flotach, jak i szkołach jazdy. Toyota wprowadziła w nim - po raz pierwszy w segmencie B - również napęd hybrydowy.

Dlaczego Toyota Yaris cieszy się tak dobrą opinią?

Toyota jest liderem niezawodności. Tak przynajmniej brzmi obiegowa opinia i hasło reklamowe w jednym. W rzeczywistości nie jest już tak różowo, a w przeszłości bywało z tym różnie.

Toyota nie rozpieszcza bogatym wyposażeniem i nie walczy o klienta ceną. Więc dlaczego tak dobrze się sprzedaje? Odpowiedź jest prosta i można ją streścić do jednego słowa - renoma. A ta jest ważniejsza od pieniędzy.

Popularna „Yariska” jest na rynku od 1999 roku i już na samym początku zyskała miano auta sympatycznego, z ciekawymi rozwiązaniami stylistycznymi, idealnego pojazdu dla kobiety oraz… przedstawiciela handlowego. Między innymi dlatego na naszych ulicach możemy spotkać bardzo dużo mniej lub lepiej zadbanych egzemplarzy.

Wygląd Toyoty Yaris III

Jeśli chodzi o wygląd, to 3 generacja prezentowała się dość agresywnie, przynajmniej na tle obłych poprzedników. Odpowiadają za to dynamicznie zarysowane linie oraz obecny w testowanym egzemplarzu (czyli aucie po pierwszym liftingu) X wpisany w przedni pas.

Oprócz tego w oczy rzuca się duży grill z poziomym ożebrowaniem. Przednie reflektory są dość spore i zachodzą daleko na błotniki. Za to tylna część Yarisa jest już mniej wyrazista.

Pierwszym zaskoczeniem jest z pewnością śmiała stylistyka auta, ale tutaj pewna uwaga. Po pierwsze, Yaris na żywo wygląda o wiele lepiej, niż na zdjęciach.

Na szczęście bez względu na wybraną odmianę wyposażenia czy też opcjonalne dodatki stylistyczne, jedno się nie zmieni - zadziorna linia nadwozia. Do słupka B auto ma bardzo dynamiczną linię, strzeliste klosze lamp przednich, tradycyjny dla Toyoty duży grill przedni, który wraz z wlotem powietrza w zderzaku tworzy agresywną „paszczę”.

Niezwykle ciekawy jest jednak tył auta, który z każdej strony prezentuje coś ciekawego. Po pierwsze: wyraźne przetłoczenie i uwydatnienie tylnych nadkoli. To sprawia, że auto wydaje się szerokie, ma sportowy, niemal rajdowy styl, sprawia wrażenie stabilnie osadzonego na drodze.

Poza tym zwis tylny jest minimalny - tylne koła są niemal osadzone na krańcach nadwozia. To wszystko prezentuje się naprawdę rewelacyjnie i rasowo, choć oczywiście nie każdemu musi podobać się ten dość radykalny styl.

Świetnie prezentują się również tylne światła. Klosze lamp są ze sobą połączone czarną listwą, na której znalazło się miejsce na nazwę modelu i wersję silnika, jak również na nowe logo w jego centralnej części.

Zderzak jest dość pękaty i mocno wyprofilowany, zaś w centralnej jego części mamy spore wytłoczenie a’la dyfuzor. Brakuje tylko rasowo wyglądających końcówek układu wydechowego.

Auto naprawdę prezentuje się świetnie, wyróżnia się na ulicy i zdecydowanie jest jasnym punktem wśród innych aut z segmentu B.

Toyota Yaris III hybryda widok zewnętrzny

Wnętrze, przestronność i bagażnik

Estetycznie zaprojektowane wnętrze wykonano z twardych plastików. W dwóch poprzednich generacjach modelu Toyota stosowała zegary w formie wyświetlacza umieszczonego pośrodku deski rozdzielczej. Jednak w testowanej trzeciej generacji modelu Japończycy zdecydowali się na bardziej konserwatywne rozwiązanie, montując tradycyjny zestaw wskaźników za kierownicą.

Po zajęciu miejsca w kabinie rzuca się w oczy dość ascetyczny charakter wnętrza, choć trzeba zaznaczyć, że jest ono schludne. Niestety problemem jest jakość plastików. Są bardzo twarde i sprawiają wrażenie tanich.

Na plus wyróżnia się obsługa: bardzo prosta i intuicyjna. Do dyspozycji pasażerów siedzących z przodu oddano też gniazdo 12V oraz port USB, ponadto dwa uchwyty na kubki i kilka poręcznych schowków oraz półek.

Kierownica Toyoty Yaris III regulowana jest w dwóch płaszczyznach, za co należy się plus. Z kolei po stronie minusów trzeba zapisać kiepskie trzymanie boczne foteli.

Czy czar pryska, gdy zajmiemy miejsce we wnętrzu? Na szczęście nie, choć projektanci nieco pohamowali swoją wyobraźnię i zaprojektowali środek z umiarem.

Ciekawym akcentem są z pewnością cyfrowe zegary. Toyota zamiast płaskiego ekranu na całej powierzchni o ogromnej przekątnej, zastosowała aż trzy i umieściła je w osobnych obudowach.

Po środku jest oczywiście niewielki ekran centralny, ale na uwagę zasługują cyfrowy prędkościomierz oraz wskaźnik aktualnie używanego biegu (plus wskaźniki użycia energii, poziomu baterii itp.). Umieszczono je bowiem w dwóch głębokich tubach, co prezentuje się bardzo ciekawie i ma sportowy pierwiastek.

No dobrze, czytelność tego rozwiązania nie jest idealna, ale wygląda to ciekawie. W centralnej części deski rozdzielczej umieszczono 8-calowy ekran dotykowy.

Nie grzeszy on urodą, ale taka jest w chwili obecnej moda. Poniże mamy kratki nawiewów i praktyczną półeczkę na drobiazgi lub telefon. Niżej umieszczono tradycyjny panel sterowania klimatyzacją i nawiewami, a pod spodem kolejną półeczkę np. na smartfon z opcjonalną ładowarką indukcyjną.

Ładnie narysowano także boczki drzwi z ukrytymi klamkami. Tunel centralny jest dość konwencjonalny, znalazło się tam miejsce na podłokietnik z symbolicznym schowkiem.

Całość prezentuje się naprawdę dobrze. Podczas jazdy nic mi nie przeszkadzało, nie trzeszczało, choć niektóre materiały mogłyby być lepszej jakości.

Dlaczego się czepiam jakości materiałów w aucie z segmentu B? Dlatego, gdyż w wielu miejscach Toyota zastosowała naprawdę miły w dotyku materiał, w innych miejscach zaś bardzo tandetny plastik - ze skrajności w skrajność.

Nie jest to jednak wielka wada, która miałaby większe znaczenie, bowiem wszystko jest dobrze spasowane, nie wydaje zbędnych dźwięków itp. Jak na ten segment - jest OK.

Miejsce dla pasażerów

Niejako w ramach zadośćuczynienia pasażerowie Yarisa otrzymują całkiem sporo przestrzeni, przynajmniej jak na segment B. Zarówno z przodu, jak i z tyłu miejsca jest pod dostatkiem w każdym z kierunków, choć dla porządku warto dodać, że na kanapie wygodnie poczuje się tylko dwójka dorosłych pasażerów.

Miejsca we wnętrzu jest zaskakująco dużo, zarówno z przodu, jak i z tyłu. Oczywiście wymiarów zewnętrznych nie da się oszukać i wysoki kierowca lub pasażer nie pozostawią zbyt wiele miejsca na nogi osobom podróżującym na kanapie, ale cztery średniego wzrostu osoby nie będą na nic narzekały.

Ba! Podróż przebiegnie w komfortowych warunkach, bowiem fotele i kanapa są bardzo wygodne. Nawet po dłuższej podróży nie odczuwałem żadnego dyskomfortu.

Dobrze by było, gdyby nie zabierali ze sobą napojów, bo nie będą mieli gdzie ich odłożyć - miejsce na kubek przewidziano jedno, jednak jest ono na tyle duże, że nie zapewnia pewnego „chwytu”. Lepiej nie odkładać tam gorącej kawy kupionej na stacji paliw, a co najwyżej zakręconą butelkę z wodą.

Wyciszenie i bagażnik

Poza tym zaskakuje poziom wyciszenia auta. Nawet przy prędkościach rzędu 120-140 km/h we wnętrzu dało się normalnie rozmawiać.

Oczywiście, nie jest to poziom godny aut klasy średniej, ale zdarza się, że kompakty są gorzej wyciszone. Brawa dla Toyoty.

Bagażnik pomieści 286 litrów, co stanowi przeciętną wartość na tle konkurencji. Bagażnik ma przeciętną pojemność, za to foremny kształt.

Pojemność bagażnika to przyzwoite 286 litrów. Dla porównania Renault Clio dysponuje bagażnikiem o pojemności 299 litrów, zaś Hyundai i20 ma bagażnik o pojemności 301 litrów.

Plus za koło zapasowe ukryte pod jego podłogą i dzielone oparcie kanapy.

Napęd hybrydowy Toyoty Yaris

Hybrydowy Yaris wyposażony jest w technologię, która - w zależności od warunków jazdy - pozwala na automatyczne przełączanie pomiędzy silnikiem elektrycznym a benzynowym.

Taki system sprawia, że zużycie paliwa w miejskim ruchu staje się minimalne, co nie tylko obniża koszty użytkowania, ale również zmniejsza emisję CO2.

Po stronie spalinowej pracuje w nim 1,5-litrowa jednostka benzynowa o mocy 75KM, a asystuje jej silnik elektryczny generujący 61 KM. Moc systemowa całości to okrągłe 100KM.

Testowana Toyota Yaris to sztandarowa odmiana z hybrydowym układem napędowym 1.5 Hybrid Dynamic Force o mocy 116 KM. Sercem układu jest trzycylindrowa jednostka benzynowa generująca 92 KM (przy 5500 obr./min) oraz 120 Nm (przy 3600 obr./min) momentu obrotowego.

Wspiera ją silnik elektryczny o mocy 80 KM z momentem obrotowym 141 Nm. Osiągi? Bardzo przyzwoite, bowiem przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 9,6 sekundy a prędkość maksymalna to 175 km/h.

Silnik spalinowy w hybrydzie nie pracuje na wolnych obrotach. Minimalne obroty to 1000.

Przekładnia e-CVT

Jeśli chodzi o dostępne skrzynie biegów, to podstawowa wersja 1,0 ma manualną, 5-biegową przekładnię, a mocniejsze silniki dysponują jednym przełożeniem ręcznej skrzyni więcej.

W ofercie znalazła się też opcjonalna skrzynia bezstopniowa, a hybryda - tradycyjnie dla Toyoty - łączona jest z przekładnią e-CVT.

W hybrydzie do niższego spalania, dochodzi automat, a co za tym idzie bardzo płynna jazda po mieście. Nie można zwalać całej różnicy w cenie na hybryde.

Podczas spokojnej jazdy np. w korkach lub przy niskich prędkościach, w większości przypadków pracuje silnik elektryczny. Silnik spalinowy wtrąca się dość rzadko, choć wystarczy nacisnąć mocniej pedał gazu, a trzycylindrowa jednostka delikatnie włączy się do gry.

Owszem, wyraźnie czuć jej specyficzny charakter, ale nie jest to męczące. Jedynie podczas dynamicznego przyspieszania, skrzynia CVT wkręca motor na dość wysokie obroty i utrzymuje go tam przez długi czas.

Nie jest to przyjemne, ale wielokrotnie powtarzałem, że auta z taką przekładnią nie są stworzone do sportu, ale do spokojnej, statecznej jazdy i w tym zadaniu sprawdzają się idealnie.

Spalanie Toyoty Yaris Hybrid

Średnie zużycie paliwa w hybrydowych wersjach Toyoty Yaris wynosi od 3,9 do 4,3 l na 100 km.

Właśnie tutaj hybrydowa „Yariska” pokazuje swoją ogromną siłę i stos zalet. Podczas normalnej jazdy po mieście (głównie korki) auto spalało średnio 4,5 l/100km.

Spokojne snucie się pustymi ulicami i obwodnicami dawało wyniki niekiedy poniżej 4 l/100km. W trasie spalanie rzadko przekraczało 5 l/100km nawet podczas dynamicznej jazdy.

Deklaracje producenta, który podaje średnie spalanie w zakresie od 3,8 do 4,3 l/100km są w pełni osiągalne i w żadnym wypadki nie przesadzone.

Warunki jazdyZużycie paliwa
Jazda miejska, głównie korki4,5 l/100km
Spokojna jazda pustymi ulicami i obwodnicaminiekiedy poniżej 4 l/100km
Trasa, także podczas dynamicznej jazdyrzadko przekraczało 5 l/100km
Dane producentaod 3,8 do 4,3 l/100km

Pod tym względem hybrydowa Toyota Yaris imponuje i moim zdaniem stawia siebie na podium jeśli chodzi o auta z segmentu B. Dynamiczna i oszczędna. Brawo!

Jak Toyota Yaris Hybrid jeździ?

Wrażenia z jazdy Toyotą Yaris z napędem hybrydowym są zaskakująco pozytywne. Sportowych doznań jest oczywiście niewiele, ale jeśli komuś bardzo zależy, może Yarisem podróżować dynamicznie.

Trzeba jednak pamiętać, że auto ma krótki rozstaw osi i prowadzi się dość nerwowo, ma w sobie cechy zwinnego mieszczucha, ale nie jest to coś, na czym zależało projektantom.

Zawieszenie jest jędrne, owszem, ale skłania się bardziej w kierunku komfortu, niż sportowych emocji. Naturalnie poprzeczne nierówności, garby i dziury w nawierzchni zawieszenie wybiera dość stanowczo, w czym nie pomagają z pewnością 17-calowe felgi ze stosunkowo niskim profilem.

Ładnie to wygląda, ale komfortu na pewno nie podnosi. Co prawda auto bywa nerwowe na nierównościach, ale w trasie, nawet przy prędkościach autostradowych, nie ma mowy o niepewnym prowadzeniu.

Owszem, boczne podmuchy wiatru powodują nieprzyjemne wahania, ale nie jest to coś, czego można się obawiać i odruchowo zdejmować nogę z gazu.

Poza tym jak już wspomniałem, napęd nie ma kompleksów i nie poczułem obawy przed wyprzedzaniem większej kolumny samochodów ciężarowych. Nie obawiałem się, że mocy zabraknie i będę blokował ruch.

Te 116 KM w zupełności wystarcza. W końcu auto waży nieco ponad tonę.

Podobnie jest z Toyotą Yaris, która nie pali się do agresywnej jazdy. Jest dynamiczna, śmiała, ale to nie agresywny sportowiec do sprintu od świateł do świateł.

Widoczność i pozycja za kierownicą

Pozycja za kierownicą jest wysoka, a duże przeszklenie gwarantuje dobrą widoczność.

Yaris to niemal synonim niewielkiego, uniwersalnego auta, które świetnie sprawdzi się w mieście. Ale czy tylko w mieście?

Yaris Hybrid w mieście i na trasie

Yaris Hybrid jest idealnym wyborem dla osób, które poruszają się głównie po mieście, gdzie hybryda wykorzystuje swoją pełną moc, pozwalając na częste używanie trybu elektrycznego.

Chociaż hybryda doskonale odnajduje się w warunkach miejskich, tradycyjny silnik benzynowy wciąż pozostaje dla wielu kierowców naprawdę atrakcyjną opcją.

Właścicielka yarisa h jeżdziła różnymi yarisami w manualu, jeżdziła różnymi autami i w d.ma czy się zwróci jeżdzi tylko po mieście 4km.do pracy i nie oddała by moczu na inną formę jazdy.

Jeśli kierowca większość czasu spędza w korkach, płynność jazdy automatycznej przekładni może być ważniejsza niż sama kalkulacja oszczędności paliwa.

Yaris benzynowy to auto, które zachwyca swoją dynamicznością oraz sprawdzonymi rozwiązaniami technicznymi. Toyota Yaris w wersji benzynowej jest doskonałym wyborem dla osób, które cenią wygodę oraz preferują dłuższe trasy, gdzie hybryda nie przynosi aż tak znaczących oszczędności paliwowych.

Yaris benzyna ma lepszą dynamikę na trasie - na dłuższych dystansach wersja benzynowa może okazać się bardziej ekonomiczna i wydajna niż podczas jazdy po mieście, oferując przy tym lepszą dynamikę od silnika hybrydowego.

Niższy koszt początkowy - zakup wersji benzynowej jest zwykle tańszy od hybrydy, co może mieć znaczenie dla osób o bardziej ograniczonym budżecie.

Przy wyprzedzaniu szybkiego tira liczą się tylko dwie rzeczy-moc i masa.

Jeśli większość jazdy przypada na 20-30km trasy po krajówkach i drogach podmiejskich, lepsza może być Yariska w manualu.

Jeśli choć połowa jazdy odbywa się po mieście, hybryda może być bardziej przekonującym wyborem.

Yaris hybryda czy benzyna?

Decyzja między Yarisem hybrydowym a benzynowym w głównej mierze zależy od stylu jazdy, miejsca zamieszkania oraz oczekiwań kierowcy.

Priorytet kierowcyLepszy wybór
Jazda miejska, korki i częste ruszanieYaris Hybrid
Płynna jazda bez ręcznej zmiany biegówYaris Hybrid
Najniższy koszt zakupuYaris benzynowy
Dłuższe trasy i drogi krajoweYaris benzynowy
Lepsze wyprzedzanie na trasieYaris benzynowy

Osoby, które większość swojego czasu spędzają w ruchu miejskim, prawdopodobnie bardziej skorzystają na wersji hybrydowej, która w takich warunkach zapewnia znaczną oszczędność paliwa oraz mniejszą emisję spalin.

Regularnie wybierasz się w dłuższe podróże poza miasto? Toyota Yaris w wersji benzynowej zapewni Ci lepsze przyspieszenie na trasach szybkiego ruchu i doskonałą dynamikę jazdy.

Pamiętaj, że na ostateczną decyzję przede wszystkim powinny wpłynąć Twoje indywidualne preferencje oraz potrzeby.

Silniki benzynowe i wysokoprężne w Yarisie III

Yaris III był dostępny w wersji benzynowej i wysokoprężnej, co w tamtych czasach stanowiło akurat normę wśród miejskich hatchbacków.

Silnik 1.0 VVT-i

Po stronie benzynowej gama zaczyna się od 1-litrowej, 3-cylindrowej jednostki VVTi. Dostępna była (w zależności od rocznika) w dwóch wariantach mocy: 69- i 72-konnej.

Ma wielopunktowy wtrysk paliwa oraz trwały, łańcuchowy rozrząd. Silnik 1.0 VVTi zapewnia umiarkowaną dynamikę.

Z kolei jednostka 1.0 jest bardzo trwała. Na OTOMOTO można znaleźć egzemplarze, które mają po 300-400 tys. km przebiegu i. jeżdżą dalej.

Nadają się też do montażu instalacji LPG. Minusem tej wersji jest delikatne sprzęgło.

Silniki 1.33 i 1.5

Mocniejszą propozycją jest generujące 99 KM mocy 1.33 Dual VVT-i. Ten silnik ma już 4-cylindry i wyraźnie lepsze osiągi, a zastąpiony został przez jednostkę 1.5 Dual VVTI-iE o mocy 111 KM.

Co ciekawe, to dość popularna wersja, którą łatwo znaleźć na OTOMOTO.

Diesel 1.4 D-4D

To 1.4 D4D o mocy 90 KM. Silnik wyposażono w trwały rozrząd na łańcuchu, a do tego próżno w nim szukać dwumasowego koła zamachowego.

Ma jednak filtr DPF i zasilanie common rail. Silniki wysokoprężne 1.4 D4D trafiają się dość rzadko.

Yaris GRMN

O ile hybrydowy Yaris to propozycja dla kierowców stawiających na oszczędność, w gamie modelu znalazła się też propozycja dla tych skłaniających się ku emocjom.

To Yaris GRMN z doładowanym kompresorem silnikiem 1.8 o mocy 212KM.

Awaryjność i trwałość Toyoty Yaris Hybrid

A jakie problemy czekają właścicieli tego modelu? W autach z silnikiem 1.33 VVTi spotkać się można z odkładaniem się nagaru, którego objawem jest trudność z uruchomieniem silnika, który potrafi też sam zgasnąć.

Dochodzi też do zużywania oleju. Nie są to dramatycznie duże ilości, po prostu taka jest cecha tego silnika.

Korozja nie jest dużym problemem Yarisa. Jeśli już się pojawia, to należy jej szukać na podwoziu, wydechu, tylnej klapie czy osłonach przednich hamulców.

Jeśli chodzi o elektrykę to często przepalają się żarówki, szwankuje kamera cofania oraz multimedia.

Z czasem trzeba też zajrzeć do zawieszenia, gdzie wymiany mogą wymagać tuleje czy łączniki. Zdarzają się też wycieki z amortyzatorów.

Z kolei użytkownicy wersji hybrydowej mogę mieć problemy z zaciskami hamulców. To skutek częstego korzystania z rekuperacji i idącego z tym w parze rzadkiego korzystania z hamulców.

Realistyczny przebieg dla tego rocznika to 160-200 tys. km, co wywołuje w klientach - niezbyt uzasadnione - obawy o stan akumulatorów.

W przypadku używanego egzemplarza warto zwrócić uwagę na działanie układu hybrydowego, stan hamulców, historię serwisową, zawieszenie, multimedia oraz jakość napraw blacharskich.

Używana Toyota Yaris Hybrid - na co zwrócić uwagę?

Na początek ważna informacja: jeśli nie masz minimum 30 tys. zł, odpuść. Nic nie kupisz poniżej trzech dych. Chyba że taką układankę bez wielu kawałków.

Najtańszy nieuszkodzony Yaris Hybrid kosztuje 30 500 zł i w sumie nie jest zły, poza dużym przebiegiem.

Przy cenie do 35 000 zł mówimy raczej o samochodach z początku produkcji, przy czym moim zdaniem nie ma to aż takiego znaczenia.

Yarisa III modernizowano dwa razy, za pierwszym razem nie zmieniło się nic, za drugim dorzucili nowe tylne lampy i ładniejsze zegary, ale to wszystko.

Większość tych Yarisów jest w smutnych kolorach, ale trafiają się czerwone, a nawet takie morskie - ten ostatni kolor jest naprawdę śliczny.

Z jednej strony można liczyć na bogate wyposażenie jak na tak mały samochodzik - często jest kamera cofania, klima 2-strefowa, nawigacja (w sumie zbyteczna) i tempomat.

Z drugiej, realistyczny przebieg dla tego rocznika to 160-200 tys. km, co wywołuje w klientach - niezbyt uzasadnione - obawy o stan akumulatorów.

Oczywiście twierdzenie że wszystkie Yarisy Hybrid są bogato wyposażone, nie jest prawdziwe, ponieważ za cały ten wypas z kamerami i tego typu, to się dopłacało.

Samochody z polskiego salonu można rozpoznać po tym, że mają obsługę menu po polsku. Choć pewnie da się ją wgrać też do samochodów importowanych.

Odrzucane mogą być samochody sprowadzone z Francji. Praktycznie wszystkie są poobijane, pogniecione, coś nie pasuje lub odpada.

Niektóre Yarisy mają podwójną podłogę bagażnika, ale nie ma reguły. Częściej widywałem ją w egzemplarzach sprowadzonych.

Po prostu występowały dwa rodzaje lamp w tym wozie: zwykłe i takie a'la Lexus, które często łączyły się z hybrydowym napędem.

Ceny Toyoty Yaris Hybrid

Ceny zaczynają się już od 14-15 tys. zł, ale warto mieć 20 tys. zł, aby móc swobodnie przebierać w ofertach.

Najdroższe są hybrydy z końca produkcji oraz wersja specjalna GRMN. Takie samochody potrafią kosztować nawet 70-80 tys. zł.

Wersja lub przedziałInformacja cenowa
Używany Yaris IIIceny zaczynają się od 14-15 tys. zł
Budżet pozwalający swobodniej wybierać20 tys. zł
Najtańszy nieuszkodzony Yaris Hybrid30 500 zł
Yaris Hybrid za 35-40 tys. złegzemplarze z polskiej sieci dystrybucji z przebiegiem ok. 100 tys. km
Yaris Hybrid za 40-50 tys. złoptymalny przedział
Hybrydy z końca produkcji i GRMNnawet 70-80 tys. zł

Czy warto kupić Toyotę Yaris Hybrid?

Hybrydowa Toyota Yaris to niezwykle udane auto. Moim zdaniem to jeden z najciekawszych przedstawicieli segmentu B.

Yaris daje bardzo udane połączenie zalet obu rozwiązań, a przy tym jest bardzo oszczędna, przyjemna w eksploatacji i dobrze wyposażona.

Do tego wygląda świetnie!

Hybrydowa Toyota Yaris łączy oszczędność paliwa z proekologicznymi rozwiązaniami. Napęd dobrze pasuje do miasta, ponieważ pozwala często korzystać z silnika elektrycznego, płynnie ruszać i ograniczać zużycie paliwa w korkach.

Nie oznacza to jednak, że każda hybryda będzie automatycznie lepszym wyborem. Przy dłuższych trasach benzynowy Yaris może zapewniać lepszą dynamikę, niższy koszt zakupu i bardziej odpowiadać kierowcy, który preferuje manualną skrzynię biegów.

Yaris Hybrid warto rozważyć przede wszystkim wtedy, gdy najważniejsze są niskie spalanie w mieście, automat, płynność jazdy i łatwa obsługa. Wersja benzynowa pozostaje rozsądniejsza dla osób jeżdżących głównie poza miastem, pokonujących dłuższe odcinki i szukających niższej ceny zakupu.

Wskazówki dotyczące jazdy hybrydą Toyoty – część 1 | Toyota Europe

tags: #toyota #yaris #hybryda #opinie