Toyota Corolla czy Lexus CT200h — porównanie, zalety i wady

Toyota Corolla będzie lepszym wyborem dla kierowcy, który potrzebuje przestronniejszego, praktyczniejszego i wyraźnie nowocześniejszego kompaktu, natomiast Lexus CT200h ma sens dla osoby, której bardziej zależy na jakości wykończenia, komforcie przednich foteli, wyciszeniu i prestiżu marki premium niż na przestrzeni oraz dynamice.

Lexus CT200h kusi sprawdzonym napędem hybrydowym, niskim zużyciem paliwa i wysoką jakością wykonania, ale konstrukcyjnie jest już wyraźnie starszy od Corolli. Toyota oferuje większy rozstaw osi, bardziej funkcjonalny bagażnik, większą moc układu i nowocześniejszą kabinę, choć w przedstawionym porównaniu Lexus zużywa znacznie mniej paliwa.

Najważniejsze różnice między Lexusem CT200h a Toyotą Corollą

ParametrLexus CT200hToyota Corolla
Moc silnika98 hp / 5200 rpm.139 hp / 6100 rpm.
Moment obrotowy142 Nm / 4000 rpm.171 Nm / 3900 rpm.
Pojemność silnika1798 cc1798 cc
Zużycie paliwa - cykl mieszany4.4 l/100 km7.1-7.3 l/100 km
Zużycie paliwa - autostrada4.1 l/100 km6.2-6.3 l/100 km
Zużycie paliwa - miasto4.7 l/100 km7.8-8.1 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa45 l50 l
Minimalna pojemność bagażnika405 l371 l
Masa1420 kg1320-1381 kg
Długość4351 mm4630 mm
Szerokość1765 mm1781 mm
Wysokość1455 mm1435 mm
Rozstaw osi2601 mm2700 mm
Prześwit145 mm130 mm

W przedstawionym zestawieniu Toyota Corolla ma większą moc silnika, wyższy moment obrotowy, większy zbiornik paliwa i mniejszą masę. Lexus CT ma natomiast niższe zużycie paliwa w cyklu mieszanym, na autostradzie i w mieście, a także większy prześwit.

Dane dotyczące bagażnika wymagają ostrożnej interpretacji. W jednym zestawieniu Lexus CT ma minimalną pojemność rozruchową 405 l, a Toyota Corolla 371 l, natomiast w opisach użytkowych podkreślano, że bagażnik Lexusa ma pojemność 375 l, jest bardzo płytki i mniej funkcjonalny z powodu umieszczenia baterii pod podłogą.

Skąd wziął się Lexus CT200h?

Historia modelu CT zaczęła się już w roku 2009, kiedy to Lexus zaprezentował koncept kompaktowego auta hybrydowego. Po odpowiedniej reakcji publiczności już rok później japońska marka premium postanowiła spróbować swoich sił w klasie małych samochodów rodzinnych.

Tak powstał model CT 200h, którego nazwa pochodzi od określenia Creative Touring, liczba 200 oznacza wydajność porównywalną do klasycznego silnika 2-litrowego, a h to oczywiście hybryda. Z niewiadomych przyczyn Lexus trochę próbował kojarzyć ten model z określeniem "dynamiczny", co niestety już podczas pierwszych testów zostało zweryfikowane dość negatywnie.

Lexus CT 200h to model z jednym z najdłuższych staży na rynku - jego debiut miał miejsce 10 lat temu. Patrząc w papiery Lexus wydaje się już porządnie trącić myszką, tym bardziej, że rywale z segmentu premium mają w ofercie „świeżutkie” modele.

Lexus CT200h - bardziej Toyota Prius czy Toyota Auris?

Nietrudno ulec złudzeniu, że Lexus CT 200h to nic innego jak bardziej luksusowa odmiana Toyoty Auris drugiej generacji. Nic dziwnego, bo bryła obu modeli jest bardzo podobna, a i płyta podłogowa o oznaczeniu MC się zgadza.

Jest nawet ten sam rozstaw osi, wynoszący 2600 mm. Jednak patrząc na daty, okazuje się, że Lexus CT został zaprezentowany dwa lata przed Toyotą Auris. Jeśli więc można mówić o związku, to jedynie w tym kontekście, że to Toyota Auris II jest tańszym odpowiednikiem Lexusa CT.

Rozwiązania techniczne, jakie zastosowano w CT 200h, pochodzą w sporej części z Toyoty Prius trzeciej generacji, zaprezentowanej w 2009 roku. Jest to dokładnie ten sam silnik spalinowy i elektryczny oraz bateria, a także podobne zawieszenie.

Natomiast projekt nadwozia i wnętrza jest autorski i zupełnie inny. Patrząc natomiast na wymiary zewnętrzne, wewnętrzne oraz koncepcję wnętrza, Lexusowi CT bliżej do Toyoty Auris.

porównanie nadwozi Lexus CT Toyota Corolla

Wymiary i praktyczność

Toyota Corolla jest dłuższa o 279 mm i szersza o 16 mm, a jej rozstaw osi wynosi 2700 mm zamiast 2601 mm w Lexusie CT. Taka różnica korzystnie wpływa przede wszystkim na ilość miejsca w kabinie.

Oba modele są dość ciasne i mają prawie taki sam bagażnik. Jego pojemność to 375 l, ale trudno w te dane uwierzyć, podnosząc tylną klapę. Jest bardzo płytki.

Poza tym auto jest raczej typu 2+2 niż pełnowartościowe 4-miejscowe, podobnie zresztą jak modele konkurencji z klasy premium. Niestety z Toyotą i innymi kompaktami Lexus przegrywa sromotnie pod względem praktyczności i miejsca w kabinie.

To nie jest samochód dla rodziny. Już samą kabinę można nazwać co najmniej „przytulną”. Ok, co prawda z przodu podróżuje się naprawdę wygodnie (mamy fajnie wyglądające i wygodne fotele, miejsca pod dostatkiem i świetnie wykończony kokpit), to z tyłu na wysokości nóg miejsca jest już naprawdę niewiele.

To jednak nic w porównaniu z mikroskopijnym i płytkim bagażnikiem. W Toyocie mamy o 100 litrów większy kufer, który na dodatek jest bardziej ustawny.

Przestrzeń bagażowa i wpływ baterii

Mało funkcjonalny bagażnik Lexusa jest konsekwencją sposobu zabudowy układu hybrydowego. Baterie umieszczono pod jego podłogą, przez co przestrzeń ładunkowa jest wysoka i płytka.

Było to jedno z rozwiązań krytykowanych już podczas pierwszych testów. Wisiały one wysoko nad podłogą bagażnika, zmniejszając użyteczną przestrzeń pojazdu. Strasznie też denerwowały mnie malutkie tylne drzwi.

W trakcie 10-letniego trwania produkcji CT pojawiły się dwie nowe generacje aut hybrydowych, tj. Auris II (z akumulatorami już pod siedzeniem, a nie w bagażniku) i aktualna Corolla z nowym silnikiem 2.0 Dynamic Force, podczas gdy CT do dziś korzysta z prawie 14-letniej platformy Aurisa I generacji.

Platformy niedostosowanej do napędu hybrydowego, stąd to absurdalne umieszczenie akumulatorów w połowie wysokości bagażnika. Przez to CT ma mały bagażnik, pokraczny wygląd i niezbyt przestronne wnętrze.

Jakość wykonania i wnętrze

To, co najbardziej różni Lexusa CT 200h od modeli hybrydowych Toyoty, to jakość wykonania. Miękkie i dobrze spasowane materiały tworzą elegancki, prosty i typowy dla lexusów z tego okresu kokpit.

Kokpit przechodzi płynnie w mocno pochylony, szeroki tunel środkowy, na którym jest dżojstik skrzyni biegów, pokrętło wyboru trybów jazdy oraz kontroler do obsługi multimediów i komputera pokładowego.

Dobra pozycja za kierownicą z grubym wieńcem sprawia, że w tym samochodzie można poczuć się bardzo dobrze. A przede wszystkim znacznie lepiej niż w plastikowej, trzeszczącej, gorzej wyciszonej toyocie.

I na tym polega siła tego modelu. Tunel środkowy "oblepiony" przyciskami, ale auto jest łatwe w obsłudze, a każdy przycisk ma swoją sensowną funkcję.

Lexus CT 200h oprócz dobrego wykończenie może pochwalić się naprawdę niezłym poziomem wyciszenia kabiny. To już niejako znak firmowy japońskiej marki.

Multimedia

Dopiero ostatni lifting na rok 2017 przyniósł ładniejszy, większy ekran multimediów, choć wciąż grafika elektroniki jest o dekadę za niemiecką konkurencją.

Możemy też zapomnieć o sensownych i przyjaznych multimediach. Niestety, od lat Lexus uparcie brnie w swój autorski system, którego obsługa jest po prostu fatalna i mało intuicyjna.

System multimedialny z kursorem na ekranie był jednym z elementów, które szczególnie irytowały podczas użytkowania. Oddzielnym problemem pozostają dżojstik, nietypowy wybierak oraz umieszczenie wielu elementów na rozbudowanym tunelu środkowym.

Lepiej skonfigurowane egzemplarze mają bardzo dobrze grające audio klasy premium z 10 głośnikami. Szczytem jest natomiast 13-głośnikowe nagłośnienie Mark Levinson.

Silnik i układ hybrydowy

Napęd Lexusa CT 200h stanowi silnik benzynowy 1.8 o mocy 99 KM i elektryczny o mocy 82 KM, co razem daje 136 KM maksymalnej mocy.

Silnik? To jednostka 1.8 VVTi o mocy 99 KM, pracująca w cyklu Atkinsona. Mało obciążona i praktycznie niezniszczalna.

Hybrydowy napęd Toyoty Prius III, zastosowany w omawianym Lexusie CT 200h, jest wyjątkowo ceniony nie tylko przez zwykłych kierowców, ale także przez taksówkarzy, dla których największą wartością są trwałość, niezawodność i niskie koszty napraw.

W tabeli danych technicznych Lexus CT 200h ma benzynowy silnik R4/16 oraz jednostkę elektryczną, przedni napęd i przekładnię e-CVT. Silnik benzynowy ma pojemność 1798 cm³, moc 99 KM i moment obrotowy 142 Nm, a silnik elektryczny rozwija 82 KM i 207 Nm.

Parametr układu napędowegoLexus CT200h
Silnik spalinowybenz. R4/16 + elektryczny
Pojemność skokowa1798
Moc maksymalna silnika benzynowego99/5200
Maksymalny moment obrotowy silnika benzynowego142/4000
Silnik elektryczny82/207
Łączna moc układu136
Napęd i skrzyniaprzedni/e-CVT
Prędkość maksymalna180 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h10,3 s

Dynamika jazdy

Lexus CT200h nie jest samochodem dla kierowcy oczekującego sportowych osiągów. Z niewiadomych przyczyn Lexus próbował kojarzyć ten model z określeniem „dynamiczny”, jednak napęd szybko weryfikuje takie oczekiwania.

136-konny napęd hybrydowy raczej zniechęca do głębokiego wciskania pedału gazu, bowiem przekładnia e-CVT zmienia przełożenie na niskie i silnik głośno wyje aż do osiągnięcia żądanej prędkości.

Jeśli go nie będziecie zbytnio poganiać (hybrydy Toyoty ze skrzynią e-CVT do dziś tego się nie lubią), przewiezie was sprawnie po mieście i przy tym mało spali. Jednak w trasie przydałoby się już trochę więcej mocy.

Nagłe wyprzedzanie i wciśniecie gazu kończy się raczej na efektach akustycznych (wzmożone wycie silnika), niż odczuwalnym przyspieszeniu. Po prostu hybrydami Toyoty trzeba się nauczyć jeździć - nie każdy jest w stanie je polubić.

Zużycie paliwa

Największą praktyczną zaletą układu hybrydowego Lexusa jest niskie zużycie paliwa. Nawet w takich warunkach auto nie zużyje więcej niż 6-6,5 l/100 km.

Przy oszczędnej jeździe można z powodzeniem zejść poniżej 5 l/100 km. Różnice w spalaniu w odniesieniu do różnych stylów jazdy są tak nieduże, że nie warto nawet uczyć się ecodrivingu.

Jeśli jednak wczujecie się w hybrydę, Lexusem CT 200h można przejechać nawet ponad kilometr w trybie bezemisyjnym i osiągać rekordowe wartości spalania w trasie - okolice 4,0-4,5 l/100 km.

Podczas testu udało się uzyskać ok. 5 l/100 km. W trasie przy spokojnej jeździe rozkopaną trasą katowicką udało się uzyskać średnie spalanie na poziomie 6,5 l/100 km. Jednak na odcinkach ekspresówki i autostrady takiego wyniku raczej nie da się już utrzymać.

W przedstawionym porównaniu Corolla ma zużywać 7.1-7.3 l/100 km w cyklu mieszanym, 6.2-6.3 l/100 km na autostradzie i 7.8-8.1 l/100 km w mieście. Lexus wyraźnie wygrywa więc pod względem ekonomiki jazdy, szczególnie w warunkach miejskich.

Jazda po mieście i w trasie

W mieście Lexus sprawnie wykorzystuje elektryczną część napędu, a spokojna jazda pozwala ograniczyć pracę silnika benzynowego. Cicha jazda przy niskich prędkościach i niewielkie zużycie paliwa są jego mocnymi stronami.

W trasie ograniczenia hybrydy stają się bardziej widoczne. Przy wyższych prędkościach maleje przewaga elektrycznego wspomagania, a podczas przyspieszania silnik spalinowy pracuje głośno.

Hybrydowy układ jest więc najlepiej dopasowany do spokojnej jazdy miejskiej i podmiejskiej. Kierowca często pokonujący autostrady albo regularnie wyprzedzający na drogach krajowych może oczekiwać od Corolli większego zapasu mocy.

Zawieszenie i prowadzenie

Lata konstrukcji widać także po zawieszeniu i sposobie prowadzenia. Lexus nie prowadzi się jak po sznurku - raczej czuć zwłokę w reakcji kół na ruchy kierownicą, i to w każdym trybie jazdy.

Nie jest źle, ale do BMW czy współczesnych Mercedesów sporo brakuje. Jeszcze gorzej na tle konkurencji wypada zawieszenie.

Choć pierwsze wrażenie jest takie, że zestrojonego je ultrakomfortowo, to już przy pierwszym większym łączeniu asfaltu, czy gorzej sadzonej studzience, dowiesz się, że to tylko pozory.

W takich warunkach czuć nieprzyjemne stuki, podobnie jak przy wjeżdżaniu i zjeżdżaniu z krawężników.

Niezawodność napędu hybrydowego

Hybryda zastosowana w Lexusie CT200h ma opinię trwałej i odpornej na duże przebiegi. Samochody te są często używane przez kierowców o raczej spokojnym stylu jazdy, co dobrze wróży, jeśli chodzi o trwałość napędu.

Serwis silnika spalinowego niczym nie różni się od klasycznej jednostki benzynowej. Napęd korzysta z prostszej konstrukcji niż wiele współczesnych układów wysokoprężnych i turbodoładowanych.

Pocieszeniem jest fakt, że nie grozi usterka alternatora, rozrusznika, sprzęgła, wysprzęglika, koła dwumasowego czy turbosprężarki, ponieważ auto nie ma tych podzespołów.

Bilans korzyści wynikających z prostoty konstrukcji hybrydy i japońskiej niezawodności oraz strat, jakie czasami trzeba ponieść, kupując drogie części, wychodzi bardzo pozytywnie, co pozwala wierzyć w długą i bezproblemową eksploatację auta.

Akumulator trakcyjny

Regeneracja ogniw to wydatek ok. 1000-2500 zł i wystarcza na minimum 200 tys. km, choć znane są przebiegi grubo ponad 300 tys. z oryginalną, nigdy nienaprawianą baterią.

Wszystko zależy od tego, czy wybierzecie baterię po regeneracji, czy też regenerację swojej. Przed zakupem samochodu poddaj kontroli sprawność akumulatora trakcyjnego - możesz zaoszczędzić lub zbić z ceny nawet 2000 zł.

Falownik i chłodzenie

Jednym z elementów, który ulega awarii, jest falownik. Zwykle do uszkodzeń dochodzi w wyniku zaniedbania serwisowego - uszkodzona chłodnica lub pompa cieczy albo zatkane kanały wentylacji.

Naprawa falownika w serwisie nieautoryzowanym to koszt ok. 2 tys. zł. Zwracaj uwagę na każdy komunikat o błędzie lub konieczności sprawdzenia układu hybrydowego - lekceważenie usterek napędu hybrydowego może zakończyć się dość drogą awarią.

Serwis i koszty napraw

Jeśli masz model CT 200h, zasada jest prosta - gdy, serwisując auto regularnie, omijasz ASO Lexusa szerokim łukiem, to bieżący serwis będzie tani. Do ASO warto natomiast wybrać się po niektóre części zamienne.

Poza napędem to prawie normalny kompakt. Technicznie samochód niczym specjalnym się nie wyróżnia, a sporo części eksploatacyjnych jest zamienna z tymi, które pasują do Toyoty Prius czy Auris.

Niestety, nie wszystko występuje w zamienniku. Na przykład ze świecą szukać amortyzatorów, ale OEM kosztują tyle, co dobrej klasy zamienniki (ok. 500 zł przednie i 300 zł tylne).

Również jeśli pojawi się konieczność wymiany trwałego łańcucha rozrządu, warto rozważyć części oryginalne.

ElementInformacja lub koszt
Regeneracja ogniw bateriiok. 1000-2500 zł
Naprawa falownika poza ASOok. 2 tys. zł
Amortyzatory przednie OEMok. 500 zł
Amortyzatory tylne OEMok. 300 zł
Pompa cieczy chłodzącej poza ASOok. 1000 zł
Pompa cieczy chłodzącej w ASOponad 2000 zł
Chłodnica - zamiennikok. 300 zł

Niektóre naprawy mogą być drogie. Chodzi na przykład o naprawy układu wydechowego, które lepiej powierzyć dobremu spawaczowi czy specowi od tłumików niż pracownikom ASO.

Części, które wykraczają poza określenie "eksploatacyjne", są drogie lub bardzo drogie. Przykładowo pompa cieczy chłodzącej, która nie powinna się zepsuć, kosztuje ok. 1000 zł poza ASO i ponad 2000 zł w ASO.

Ale już za chłodnicę zapłacicie ok. 300 zł, oczywiście zamiennik. Także naprawy blacharskie i elementy zewnętrzne nie należą do tanich, choć tu można się ratować częściami używanymi.

Choć technicznie auto przez 10 lat prawie wcale się nie zmieniło, to w roku 2014 i 2017 przeszło lifting, który powoduje brak możliwości dopasowania części zewnętrznych pomiędzy niektórymi rocznikami.

Eksploatacja i kontrola auta przed zakupem

  • Przed zakupem samochodu poddaj kontroli sprawność akumulatora trakcyjnego - możesz zaoszczędzić lub zbić z ceny nawet 2000 zł.
  • Zwracaj uwagę na każdy komunikat o błędzie lub konieczności sprawdzenia układu hybrydowego - lekceważenie usterek napędu hybrydowego może zakończyć się dość drogą awarią.
  • Wraz z wymianą klocków lub/i tarcz hamulcowych z przodu, zlecaj kontrolę tylnego zestawu - rzadko używa się hamulców, a tylne bywają bardzo zaniedbane, zapieczone, skorodowane.
  • Jeśli jakaś część kosztuje więcej niż 500 zł, zadzwoń do ASO i zapytaj, ile kosztuje oryginalna - czasami warto takie montować.
  • Jeśli wyjeżdżasz z kraju na kilka miesięcy lub przez taki czas nie zamierzasz używać samochodu, warto go komuś powierzyć, by od czasu do czasu się nim przejechał.
  • Akumulatory hybryd nie lubią długich przestojów.
  • Kup dobrą polisę autocasco i zlecaj naprawy po kolizji w ASO - pozwoli to zachować wysoką wartość rezydualną samochodu.

Można również zamontować instalację LPG, jeśli nie szkoda wam miejsca w bagażniku. Z montażem autogazu nie ma problemu technicznego, ale przy braku miejsca na koło zapasowe może być problem funkcjonalny.

Ceny i opłacalność zakupu

Najtańsze auta używane na polskim rynku kosztują ok. 30 tys. zł, ale są to pojedyncze egzemplarze. By myśleć o zakupie tego modelu, trzeba dysponować kwotą minimum 40 tys. zł.

Za podobne pieniądze można kupić o 1-2 lata młodszą Toyotę Auris lub za dużo mniejsze - ładnie utrzymanego Priusa III, który jest samochodem przestronniejszym.

Wysokie ceny nawet najstarszych egzemplarzy są najlepszym potwierdzeniem ich jakości. Jeśli szukacie młodszych egzemplarzy po liftingu, to takie od rocznika 2015 kosztują minimum 50-55 tys. zł.

Często są to auta z przebiegiem poniżej 100 tys. km. Warto poszukać ładnej wersji F Sport i egzemplarzy serwisowanych w ASO - przeglądy co 15 tys. km pozwalają spać spokojnie, jeśli chodzi o kondycję silnika.

Lexus CT200h stał się także alternatywą cenową dla Toyoty Corolli. Dziś można go mieć już za 89 390 zł, czyli o jakieś 35 tys. mniej niż wynosiła kiedyś jego cena bazowa.

Aktualnie nowy kompakt Toyoty można kupić z tym samym układem hybrydowym (benzynowy silnik 1.8 wspomagana silnik elektryczny) za 92 900 zł, czyli o ponad 3 500 zł więcej niż stary poczciwy Lexus.

Na dodatek kompakt Toyoty ma o 14 KM mniej i nieco gorsze przyspieszenie do „setki”. Cena potrafi zdziałać cuda, ale różnica wieku konstrukcji pozostaje wyraźna.

Lexus CT200h czy Corolla dla rodziny?

Jeśli najważniejsze są miejsce na tylnej kanapie, ustawny bagażnik i łatwość przewożenia większej ilości rzeczy, lepszym wyborem będzie Toyota Corolla.

Lexus jest raczej samochodem dla jednej lub dwóch osób, ewentualnie dla pary z okazjonalnym wykorzystaniem tylnych miejsc. Jego tylna kanapa, małe drzwi i płytki bagażnik ograniczają funkcjonalność.

Niestety z Toyotą i innymi kompaktami Lexus przegrywa sromotnie pod względem praktyczności i miejsca w kabinie. To nie jest samochód dla rodziny.

Lexus CT200h czy Corolla do miasta?

Do jazdy miejskiej Lexus ma kilka ważnych zalet: hybrydowy układ napędowy pozwala ograniczyć zużycie paliwa, samochód może przez pewien czas poruszać się bezemisyjnie, a kabina jest dobrze wyciszona.

Corolla będzie jednak wygodniejsza dla osób, które oczekują większej przestrzeni, nowocześniejszych multimediów i bardziej współczesnej konstrukcji.

Jeśli kierowca akceptuje powolną reakcję na gwałtowne wciśnięcie gazu i charakterystyczne wycie silnika przy przyspieszaniu, Lexus może być bardzo oszczędnym samochodem miejskim.

Lexus CT200h czy Corolla w trasę?

Na trasie przewagę Toyoty może dawać większa moc i wyższy moment obrotowy. Lexus sprawnie porusza się przy spokojnym tempie, ale podczas wyprzedzania jego układ napędowy potrafi być głośny i nie zapewniać oczekiwanego przyspieszenia.

W trasie trzeba też liczyć się ze znacznie większym spalaniem. Przy spokojnej jeździe udało się uzyskać średnie spalanie na poziomie 6,5 l/100 km, jednak na odcinkach ekspresówki i autostrady takiego wyniku raczej nie da się już utrzymać.

Corolla będzie bardziej uniwersalna dla kierowcy często korzystającego z dróg szybkiego ruchu. Lexus pozostaje korzystniejszy wtedy, gdy priorytetem jest oszczędność, a nie dynamika.

Największe zalety Lexusa CT200h

  • Sprawdzony i ceniony napęd hybrydowy Toyoty Prius III.
  • Niskie zużycie paliwa, szczególnie w mieście.
  • Możliwość jazdy w trybie bezemisyjnym na krótkich odcinkach.
  • Dobre wyciszenie kabiny.
  • Wysoka jakość materiałów i spasowania wnętrza.
  • Wygodne przednie fotele i dobra pozycja za kierownicą.
  • Brak alternatora, rozrusznika, sprzęgła, wysprzęglika, koła dwumasowego i turbosprężarki.
  • Duża liczba części wspólnych z Toyotą Prius i Auris.
  • Możliwość znalezienia bogato wyposażonych egzemplarzy z systemem Mark Levinson.
  • Prestiż marki premium przy cenie zbliżonej do popularnego kompaktu.

Największe wady Lexusa CT200h

  • Bardzo ograniczona przestrzeń na tylnej kanapie.
  • Małe tylne drzwi.
  • Płytki i mało ustawny bagażnik.
  • Bateria umieszczona wysoko pod podłogą bagażnika.
  • Przestarzały system multimedialny.
  • Mało intuicyjny kontroler multimediów.
  • Głośna praca silnika przy mocnym przyspieszaniu.
  • Przeciętna dynamika.
  • Opóźnione reakcje układu kierowniczego.
  • Nieprzyjemne odgłosy zawieszenia na gorszych drogach.
  • Droższe części zewnętrzne i problemy z dopasowaniem elementów po liftingach.
  • Tylne hamulce mogą być zaniedbane, zapieczone i skorodowane.

Dla kogo Lexus CT200h, a dla kogo Toyota Corolla?

Lexus CT200h jest pozycją dość oryginalną i głównie dla osób, którym bardziej niż na praktyczności czy cenie zależy na wyposażeniu i komforcie podróżowania.

To alternatywa dla Audi A3 (8V), BMW Serii 1 (E87/F20) i Mercedesa Klasy A (W176). Tyle tylko, że niemiecka konkurencja oferuje różne silniki, a Lexus tylko jeden napęd.

CT200h warto rozważyć, gdy najważniejsze są jakość wykończenia, spokojna i oszczędna jazda, dobre wyciszenie oraz trwała hybryda. Trzeba jednak zaakceptować ograniczoną przestrzeń, przeciętną dynamikę i przestarzałe multimedia.

Toyota Corolla będzie rozsądniejszym wyborem dla rodziny, kierowcy oczekującego większego bagażnika i miejsca z tyłu, a także osoby, która chce kupić konstrukcję wyraźnie młodszą technicznie.

Lexus nie jest autem idealnym, czuć w nim już upływający czas i braki w stosunku do znacznie nowszych konkurentów. Owszem jest niepraktyczny, a kufer ma wręcz nikczemne rozmiary, ale mimo 10 lat na karku nadal może się podobać, jego wnętrze jest bardzo dobrze wykończone i co ważne - ma sprawdzoną i bezawaryjną technologię pod maską.

tags: #co #jest #lepsze #toyota #corolla #lub