Kia Opirus to pięciometrowa limuzyna segmentu E, produkowana od 2003 roku i zbudowana na bazie Hyundaia Grandeur. Wykorzystuje mechanizmy luksusowych aut Hyundaia, ze wskazaniem na model XG, ale wyróżnia się przednim napędem i poprzecznie ustawionym zespołem napędowym.
Jedyny dostępny w testowanej wersji silnik 3.5 V6 24V o mocy 202 KM dobrze radzi sobie z prawie dwutonowym autem, a pięciobiegowy automat działa płynnie i szybko. Opirus oferuje bardzo przestronne wnętrze, bogate wyposażenie oraz komfort jazdy, choć jego słabszymi stronami pozostają prestiż marki, koszty utrzymania, układ jezdny i nietypowa stylistyka.
Miejsce modelu na rynku
Ciągle jeszcze posiadanie samochodu koreańskiego nie jest szczególnym powodem do dumy. Koreańscy producenci są zresztą sami sobie winni. Był okres, gdy przekonywali nas, że potrafią produkować auta najtaniej, a mało kto wierzy, że tanio znaczy dobrze.
Jednak Kia w swej ekspansji na światowe rynki prawidłowo rozumie europejskie dążenie do luksusu i indywidualności, zaczyna więc oferować także samochody z naprawdę wysokiej półki, zaprojektowane z poszanowaniem gustu odbiorców ze starego kontynentu i z USA. Pierwszą jaskółką było zgrabne, terenowe Sorento. Teraz możemy się zapoznać z Opirusem.
Nazwa może nie najładniejsza, ale ten duży sedan wykorzystujący mechanizmy XG, czyli kuzyna ze stajni Hyundaia, może udanie wkroczyć do grupy „samochodów dla prezesów”, konkurując nie tylko z modelami japońskimi, ale też np. z Mercedesem E-klasą.
Model należący do klasy wyższej klasy średniej (segment E) produkowany od 2003 roku. W ofercie koreańskiej marki zastąpił model Enterprise. Opirus został zbudowany na bazie Hyundaia Grandeur.
Mimo pochlebnych opinii i atrakcyjnej ceny jak na tę klasę, samochód nie odniósł komercyjnego sukcesu. Nie pomogła mu również gruntowna modernizacja, jaką model przeszedł w 2007 roku. W Ameryce Północnej Kia sprzedaje ten samochód pod nazwą Amanti.
Opirus jest oficjalnym samochodem prezydenckim prezydenta Kostaryki.
Stylistyka: między Mercedesem a Jaguarem
Wydaje nam się, że mamy do czynienia właśnie z E-klasą, być może z jakąś przejściową wersją pomiędzy najnowszym a poprzednim modelem Mercedesa E. Ale to z przodu.
Mercedes Tył, jak na sedana, jest zupełnie inny. Wyraziście przegięty tylny słupek i charakterystyczne tylne światła. tak, to musi być wersja Jaguara S-Type!
I dobrze, wszak kilka zapożyczeń to nie plagiat, tylko twórcza kompilacja!
Z kształtu - konkurent E-klasy. W środku jest więcej miejsca, osiągi i wyposażenie też przyzwoite. Tylko ten kraj pochodzenia.

Wnętrze i jakość wykonania
Wnętrze jest dość specyficzne i jeżeli mielibyśmy szukać jego przodków, to raczej bliżej tradycyjnego Jaguara niż Mercedesa. I może także Toyoty, bo sam zestaw wskaźników z elektronicznie wyświetlanymi zegarami o analogowym kształcie, przypomina rozwiązania tej firmy.
Kabina Opirusa jest przede wszystkim obszerna i tradycyjnie zaprojektowana. Nie ma żadnych ekstrawagancji, drewniane, chyba naturalne wstawki robią dobre wrażenie. Tylko dlaczego wyświetlacz radia Becker ma karminowy kolor?
Tablica przyrządów, przy całej swej elektronicznej nowoczesności i czytelności, jakoś nie pasuje do klasycznego wnętrza Opirusa.
Ale projekt kabiny nie jest bez smaku - nowoczesność (zegary) i tradycja (bogate wykładziny z prawdziwego chyba drewna) współgrają ze sobą całkiem zgrabnie. Towarzyszy im niezła skórzana tapicerka i jedynie profil foteli można uznać za zbyt amerykański.
W środkowej konsoli ukryto poręczne schowki i uchwyty na kubki. Schowek wyposażono w gniazdo na odtwarzacz CD, ale też w chytrą zdalną blokadę bagażnika.
Fotele i ergonomia
W zasadzie są wygodne i jak na limuzynę „trzymające na boki”, ale przystosowano je do wyhodowanych na fastfoodach amerykańskich czterech liter, stąd człowiek o europejskiej szerokości. pleców ma sporo miejsca by się ślizgać na boki.
Powie ktoś, po co w koreańskiej limuzynie „sportowe” fotele? Cóż, przydałyby się! Szerokie fotele z dobrej skóry nie nastrajają do sportowej jazdy.
I jeszcze jedna ciekawostka: sposób regulacji ustawienia fotela kierowcy. Kto jeździł Mercedesem, ten wie - firma ze Stuttgartu ma najlepszy system „guzików” regulacji fotela, umieszczonych łopatologicznie - na drzwiach.
Ale nikt tego nie kopiuje, może inne firmy krępują się tak ewidentnie zapożyczać? Kia się nie krępuje i dzięki temu nie trzeba regulując fotel gmerać przy progu poszukując niewidocznych przycisków. W sumie, duży plus!
Regulując fotel kierowcy poczujemy się jak w prawdziwym Mercedesie.
Przestrzeń dla kierowcy i pasażerów
Jestem człowiekiem o dużej posturze - 194 cm wzrostu, ale w Opirusie czuję się komfortowo. Pasażerowie także mają dużo miejsca.
W kabinie jest więcej miejsca niż byłoby przy napędzie tylnym.
Zalet Opirusa jest więcej. Auto nie jest przepełnione elektronicznymi gadżetami, ale ma wszystko, czego potrzebujemy do komfortowej i bezpiecznej jazdy, poczynając od dobrego systemu audio, aż po (dostępne już w testowanej wersji Premium) ABS/EBD/kontrolę trakcji/elektroniczną kontrolę zawieszenia itp.
Silnik 3.5 V6 i osiągi
Jedyny dostępny silnik, 3.5 V6 24V o mocy maksymalnej 202 KM radzi sobie z prawie dwutonowym autem dobrze, jest przy tym cichy, ma nawet szlachetne brzmienie.
Ponad 200 koni trzyipółlitrowego V6 przenoszone jest na nawierzchnię skutecznie, za to w kabinie jest więcej miejsca niż byłoby przy napędzie tylnym.
Pięciobiegowy automat z funkcją ręcznej zmiany biegów działa płynnie i szybko, jest chyba nawet jednym z szybszych (czyli najlepszych) automatów na rynku.
Nie jest to wóz sportowy, choć ma włącznik Sport, który nieco utwardza zawieszenie i sprawia, że biegi zmieniają się nieco szybciej. prowadzi się, według mojego pojęcia o samochodach, bardzo dobrze i czuję pełną kontrolę nad pojazdem.
| Parametr | Kia Opirus 3.5 Premium |
|---|---|
| Silnik | benzynowy, 3497 cm3 |
| Cylindry i zawory | V6/24 |
| Moc maksymalna | 202 KM/5500 |
| Maksymalny moment obrotowy | 295 Nm/3500 |
| Napęd | przód |
| Skrzynia biegów | automatyczna, 5-biegowa |
| Prędkość maksymalna | 220 km/h |
| 0-100 km/h | 9,2 s |
| Zużycie paliwa | 16,9/8,2/11,4 l/100 km |
| Masa | 1880 kg |
| Pojemność bagażnika | 440 l |
Przedni napęd i zachowanie na drodze
Opirus to nie kopia E-klasy, konstrukcja tych aut jest zupełnie inna. Przede wszystkim Kia, wykorzystując mechanizmy luksusowych aut Hyundaia ze wskazaniem na XG, jest samochodem z przednim napędem i poprzecznie ustawionym zespołem napędowym.
Nawet jeżeli wystrój osłon silnika pod maską sugeruje, że jest inaczej, czyli tak jak u Mercedesa! Niektórzy z Państwa się skrzywią - limuzyna i przedni napęd - nie uchodzi! A ja zapytam - dlaczego nie?
Nie czuć żadnego szarpania na kierownicy, no, może z wyjątkiem ruszania z piskiem, gdy wyłączymy ASR (TCS). Wtedy przód auta trochę skacze, ale to wina może zbyt elastycznego mocowania ramy pomocniczej.
I tutaj dochodzimy do kwestii podwozia: limuzyna, więc zapewne „miękka, martwo się prowadząca balia”? Nic z tych rzeczy.
Zawieszenie i prowadzenie
Opirus ma nawet nieco twardawe zawieszenie, wsparte rozsądnie niskoprofilowymi oponami, zresztą dobrej, europejskiej marki. A prowadzi się prawie jak przewymiarowana wyścigówka, bo przy każdym kole zastosowano zawieszenie z wysokiej półki - po dwa poprzeczne wahacze nierównej długości.
Do tego nie za miękkie ustawienia amortyzatorów i sprężyn i efekt jest dobry. Tylko na nierównych warszawskich asfaltach całość lekko drży, ale to skutkiem zastosowania względnie miękkich mocowań ram pomocniczych.
Niestety, żadna firma nie jest w stanie przewidzieć specyficznej jakości polskich dróg.
Samochód kupiłem zagazowany z bardzo dobrą instalacją STAG. A przebieg nieduży, bo 118 tysięcy km daje rękojmię tego, że ten wolnossący mocny silnik jeszcze wiele kilometrów na tym gazie pojeździ.
Komfort, wyposażenie i bezpieczeństwo
Auto nie jest przepełnione elektronicznymi gadżetami, ale ma wszystko, czego potrzebujemy do komfortowej i bezpiecznej jazdy, poczynając od dobrego systemu audio, aż po (dostępne już w testowanej wersji Premium) ABS/EBD/kontrolę trakcji/elektroniczną kontrolę zawieszenia itp.
Jest oczywiście cały komplet poduszek powietrznych, dwustrefowa klimatyzacja, „pełna elektryka”, mnóstwo schowków i cupholderów, i co tam jeszcze potrzeba.
Pełne wyposażenie, wszystko działa a auto połyka kilometry na autostradzie majestatycznie ale z zapasem mocy.
Sprzęt audio marki Infinity daje pełnię doznań dla najbardziej wymagającego audiofila motoryzacyjnego.
| Element wyposażenia | Obecność |
|---|---|
| ABS/ASR/ESP/BAS | ●/●/●/● |
| Airbagi czołowe/boczne/kurtynowe | ●/●/● |
| Elektryczna regulacja kierownicy pion/poziom | ●/● |
| Elektryczne szyby przód/tył i podgrzewane lusterka | ●/● |
| Klimatyzacja automatyczna | ● |
| Centralny zamek/pilot/immobilizer | ●/●/● |
| Radio i elektryczna antena | ●/● |
| Skórzana tapicerka | ● |
| Elektryczna kontrola zawieszenia | ● |
Zużycie paliwa i użytkowanie
Jest to jednak ciężki i wielki samochód z dużym silnikiem, co pociąga za sobą zużycie paliwa na solidnym 14 - 15 litrach/100 km.
Według danych technicznych zużycie paliwa wynosi 16,9 l/100 km w mieście, 8,2 l/100 km na trasie oraz 11,4 l/100 km w cyklu mieszanym.
Trzeba się nastawić na nieco więcej wysiłku w trakcie manewrowania na ciasnych parkingach, ale to pewnie dotyczy każdego tak dużego pojazdu.
Opirus ma długość 498 cm, szerokość 185 cm, wysokość 148,5 cm oraz rozstaw osi 280 cm. Zbiornik paliwa mieści 70 l, a bagażnik ma pojemność 440 l.
Modernizacja modelu
Europejska premiera zmodyfikowanego niedawno koreańskiego modelu Kia Opirus odbędzie się na salonie samochodowym w Paryżu, do sprzedaży w Europie auto trafi na początku roku 2007.
Spokojniejsza i bardziej ujednolicona stylistyka ma wydłużyć życie flagowego modelu marki Kia na rynkach europejskich.
Teraz już pełnowartościowa pięciometrowa limuzyna (nowe rozmiary zewnętrzne - 5000 x 1850 x 1485 mm, rozstaw osi 2800 mm) otrzymała z przodu nową atrapę chłodnicy i nowy zderzak, maskę nieznacznie zmodyfikowano, dostosowując ją do nowego grilla.
Boczne kierunkowskazy zintegrowano z lusterkami. Wyraźna różnica widoczna jest teraz z tyłu - szerokie, poziome lampy przechodzące na boki, zastąpiły pionowe klosze po obu stronach bagażnika.
Styliści wymodelowali również nowy tylny zderzak, z którego wychodzą dwie chromowane końcówki tłumika. Do wyboru jest teraz osiem kolorów nadwozia, a nie jak dotychczas tylko trzy.

Zmiany we wnętrzu i układzie napędowym
We wnętrzu znalazła się zmieniona deska rozdzielcza, w której zamontowano nowy, kolorowy wyświetlacz komputera pokładowego i nawigacji. Do dyspozycji są regulowane pedały, podgrzewane i wentylowane przednie fotele.
Wnętrze będzie dostarczane w trzech wersjach kolorystycznych.
Benzynowa jednostka 6-cylinrowa o pojemności 3,8 l zastąpiła starszy model o pojemności 3,5 l. Silnik osiąga teraz moc 262 KM przy 6000 obr./min (dotychczas 202 KM przy 5500 obr./min), a maksymalny moment obrotowy wzrósł do 353 Nm przy 4500 obr./min (dotychczas 298 Nm przy 3500 obr./min).
Chociaż wzrosły osiągi silnika, spadło zużycie paliwa. Sześciocylindrowiec zużywa 10,9 l zamiast 11,4 l/100 km w starszym modelu.
Niższe zużycie to nie tylko zasługa zmodyfikowanej jednostki napędowej, ale zapewne także obniżenia masy własnej auta o 122 kg.
To wszystko pozwoliło na polepszenie przyśpieszenia do 100 km/h z 9,2 do 7,5 s oraz poprawienie o 10 km/h prędkości maksymalnej, która wynosi teraz 230 km/h.
Lepsze właściwości jezdne zapewniają większe obręcze, na których zamontowano opony 235/55 R 17, oraz powiększony rozstaw kół (+15 mm z przodu, + 30 mm z tyłu).
Karoserię usztywniono, poprawiono słupki B oraz powiększono boczne poduszki powietrzne.
Najważniejsze zalety i wady
| Zalety | Wady |
|---|---|
| Stosunek jakość/cena | Układ jezdny |
| Przestrzeń dla kierowcy i pasażerów | Karoseria |
| Wentylacja i ogrzewanie | Łatwość utrzymania pod względem kosztów |
| Cichy silnik V6 | Niewielki prestiż marki |
| Płynna praca automatycznej skrzyni biegów | Wyższe zużycie paliwa |
| Bogate wyposażenie | Manewrowanie na ciasnych parkingach |
Jedno czego brakuje, to może prestiż marki. Ale ten przyjdzie z czasem.